Przejdź do treści

Serialowa „Lalka” podzieliła widzów. Słowa Szapołowskiej wywołają niemałe poruszenie

Grażyna Szapołowska o "Lalce" Netflixa
Grażyna Szapołowska o "Lalce" Netflixa FOT. KAPIF, Netflix

Nowa „Lalka” Netfliksa wzbudza sporo emocji. Jedni zachwycają się nowoczesnym podejściem do powieści Bolesława Prusa, inni nie kryją rozczarowania. Do której grupy należy Grażyna Szapołowska?

Grażyna Szapołowska obejrzała „Lalkę” dwa razy

W ostatnich dniach o produkcji zrobiło się głośno za sprawą kolejnych komentarzy osób związanych z polskim kinem. Głos w sprawie zabrała również Grażyna Szapołowska, która nie szczędziła twórcom komplementów.

Aktorka w rozmowie z Polską Agencją Prasową przyznała, że serial zrobił na niej bardzo dobre wrażenie. Co więcej, nie poprzestała na jednym seansie. Produkcję obejrzała dwa razy z rzędu i najwyraźniej za każdym razem znajdowała w niej coś interesującego.

Ostatnio widziałam „Lalkę” na Netfliksie. Paweł Maślona jest genialny. Mogę mu kawę podawać na planie zdjęciowym. Wszyscy aktorzy wspaniali – powiedziała Grażyna Szapołowska.

Na tym jednak nie zakończyła swoich zachwytów. Aktorka zwróciła uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki twórcy podeszli do klasycznej powieści. Jej zdaniem uwspółcześnienie historii sprawia, że może ona trafić także do młodszego pokolenia.

Wspaniały pomysł przeniesienia do współczesności tego, co nęka dzisiejszą młodzież i społeczeństwo. Jestem zachwycona. Ten serial oglądałam dwa razy z rzędu – dodała.

Nie wszystkim spodobała się nowa wersja powieści

Entuzjazm Szapołowskiej wyraźnie odróżnia ją od części osób, które publicznie komentowały serial. Wśród krytyków produkcji znalazł się m.in. Daniel Olbrychski. Aktor bardzo ostro ocenił reinterpretację dzieła Prusa.

Pan Maślona ze wspaniałego materiału, jakim jest Prus, a nawet interesującej adaptacji, luźnej dosyć, zrobił kicz filmowy – mówił w rozmowie z Pomponikiem.

O serialu wypowiedzieli się również Jan Englert, Paulina Młynarska oraz Dorota Zawadzka. Oni także nie podzielają zachwytu Grażyny Szapołowskiej. Młynarska nie kryła rozczarowania produkcją, a Zawadzka ostro skrytykowała m.in. scenariusz, muzykę i obsadę.

Z kolei Jan Englert przyznał, że nie jest szczególnie zainteresowany kolejnymi ekranizacjami powieści Bolesława Prusa. Jego zdaniem o takich produkcjach coraz częściej decydują pieniądze, zainteresowanie widzów i oglądalność, podczas gdy kwestie artystyczne schodzą na dalszy plan.

Grażyna Szapołowska o kolejnych „Lalkach”

Na tym emocje wokół powieści Prusa się nie kończą. Już 30 września do kin trafi kolejna ekranizacja „Lalki”. Tym razem historia Izabeli Łęckiej i Stanisława Wokulskiego zostanie przedstawiona na dużym ekranie.

Grażyna Szapołowska nie ma jednak nic przeciwko temu, że w krótkim czasie powstały dwie ekranizacje „Lalki”. Wręcz przeciwnie. Aktorka uważa, że takich interpretacji może być jeszcze więcej i zdecydowanie jest na to otwarta.

Może powstać trzecia i czwarta „Lalka”. Ważne, żeby takie świetne kino powstawało. Żeby młodzież uczyła się klasycznego języka – stwierdziła.

Wygląda więc na to, że Szapołowska z zainteresowaniem będzie śledzić kolejne podejścia do klasyki polskiej literatury. Jej słowa pokazują też, że nowoczesne spojrzenie na „Lalkę” może znaleźć swoich zdecydowanych zwolenników, nawet jeśli nie wszystkim widzom przypadło do gustu.

Udostępnij:
Natalia Więckowska
Natalia Więckowska

Redaktorka związana z mediami internetowymi od 2021 roku. Specjalizuje się w tematyce lifestyle’owej, szczególnie modzie, urodzie i show-biznesie. Ukończyła studia licencjackie z geografii turystycznej oraz magisterskie na kierunku menedżersko-prawnym. W codziennej pracy pomaga jej natura zodiakalnej Panny, perfekcjonizm i dbałość o szczegóły. Rodowita torunianka.