Artur Barciś zabrał głos po wydarzeniach z Nawrockim w TK. Przypomniał scenę z „Rancza”
Artur Barciś zabrał głos w sprawie sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. W pewnym momencie przywołał scenę z serialu „Ranczo”. Jego słowa zwróciły uwagę.
Artur Barciś o sytuacji w Polsce. „Są dwie Polski”
Artur Barciś odniósł się do wydarzeń związanych ze sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Aktor był gościem TVP Info, gdzie podzielił się swoją oceną obecnej sytuacji w kraju. W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na głęboki podział społeczeństwa i trudności w porozumieniu między dwiema stronami politycznego sporu.
Nie ograniczył się jednak do bezpośredniego komentarza. Sięgnął po przykład, który doskonale znają widzowie popularnego serialu „Ranczo”. Przywołał scenę z udziałem granego przez siebie Arkadiusza Czerepacha, który w charakterystyczny sposób tłumaczył mechanizmy podziałów między ludźmi.
Twórcy „Rancza” przewidzieli, bo jest w jednym z odcinków taka genialna scena, w której Czerepach tłumaczy, stawia diagnozę, jak wygląda Polska — powiedział aktor.
Przypomniał scenę z „Rancza”. Chodziło o Greków i Bułgarów
Barciś nawiązał do serialowego porównania Greków i Bułgarów, którzy w odmienny sposób odczytują gesty oznaczające potwierdzenie i zaprzeczenie. To, co dla jednej narodowości jest znakiem zgody, dla drugiej może oznaczać coś zupełnie przeciwnego.
Właśnie na tym przykładzie Czerepach tłumaczył, jak trudno porozumieć się ludziom, którzy te same sygnały interpretują w całkowicie odmienny sposób. Aktor przypomniał tę scenę, odnosząc ją do współczesnych podziałów w Polsce.
Te dwie nacje się po prostu nie dogadają w żaden sposób i mamy tego przykład. To właśnie tak wygląda, że są dwie Polski — stwierdził Barciś.
Artur Barciś znów przypomniał o sile „Rancza”
„Ranczo” przez lata cieszyło się ogromną popularnością wśród widzów. Serial, choć opowiadał o mieszkańcach fikcyjnych Wilkowyj, wielokrotnie komentował mechanizmy społeczne i polityczne obecne w polskiej rzeczywistości.
Arkadiusz Czerepach, w którego wcielał się Artur Barciś, był jedną z postaci szczególnie mocno związanych z politycznymi intrygami i walką o wpływy. Jego dialogi często zawierały satyrę na polską scenę polityczną.
czytaj także:
Wypowiedź aktora pokazuje, że niektóre serialowe obserwacje pozostają aktualne również wiele lat po emisji kolejnych odcinków. Tym razem Barciś wykorzystał właśnie jedną z nich, by skomentować współczesny spór i podział społeczeństwa.
Artur Barciś o Karolu Nawrockim. Zażartował ze swojego wyglądu
W rozmowie pojawił się również wątek prezydenta Karola Nawrockiego. Artur Barciś został zapytany o możliwość wcielenia się w jego postać. Aktor odpowiedział z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru, że raczej nie podjąłby się takiej roli. Powód? Brakuje mu odpowiedniej muskulatury.
Barciś zażartował, że nie ma tylu mięśni, by wiarygodnie zagrać obecnego prezydenta. Wskazał jednak postać historyczną, do której sam uważa, że jest bardziej podobny. Chodzi o Władysława Gomułkę. Jak przyznał, w takiej roli mógłby się odnaleźć znacznie lepiej.
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.




