Przejdź do treści

Anastazja Jakubiak otworzyła się na temat miłości. Przed 1 listopada napisała o nowym rozdziale

Anastazja Jakubiak przed Wszystkimi Świętymi opublikowała osobisty wpis o życiu po stracie męża. Wdowa po Tomaszu Jakubiaku opowiedziała o tęsknocie, wspomnieniach i powrocie do codzienności.

Anastazja Jakubiak z Tomaszem i synem w dniu ślubu
Anastazja Jakubiak z Tomaszem i synem w dniu ślubu FOT. Instagram

Żona Tomasza Jakubiaka zabrała głos przed Wszystkimi Świętymi

Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku po walce z chorobą nowotworową. Popularny kucharz, znany między innymi z programu „MasterChef”, pozostawił żonę Anastazję i syna. Jego śmierć poruszyła widzów, którzy przez wiele miesięcy śledzili jego walkę o zdrowie.

Zbliżający się 1 listopada to szczególny czas dla rodzin, które straciły bliskich. W przeddzień Wszystkich Świętych Anastazja Jakubiak podzieliła się refleksją na temat żałoby i życia po odejściu ukochanej osoby.

W osobistym wpisie przyznała, że najtrudniejsze są pierwsze ważne daty przeżywane bez kogoś, kto dotąd był nieodłączną częścią codzienności.

Myślę, że po stracie bardzo trudne są te wszystkie pierwsze razy. Pierwsze święta, urodziny, ważne daty. Jeszcze nie wiesz, jak to będzie bez tej osoby. Czy dasz radę usiąść przy stole, pojechać w znajome miejsce, przeżyć dzień, który zawsze był Wasz.

Jak wyznała, z czasem zaczęła inaczej przeżywać wspomnienia o mężu. Choć tęsknota nie zniknęła, coraz częściej obok smutku pojawia się również uśmiech.

Anastazja Jakubiak wspomina męża. „Nadal tęsknię”

Wdowa po Tomaszu Jakubiaku nie ukrywa, że wciąż zdarzają jej się trudne chwile. Jednocześnie przyznaje, że powoli uczy się patrzeć na wspólne życie nie tylko przez pryzmat straty, ale również wdzięczności za to, czego doświadczyli razem.

Teraz, myślę o Tomku i o tym, co było między nami dobre. O tym, ile dostałam od tej miłości. Czego się przy nim nauczyłam, co razem przeżyliśmy. Coraz częściej potrafię się przy tych wspomnieniach zatrzymać, zamiast myśleć tylko o tym, czego już nie będzie.

Anastazja podkreśliła, że powrót do codzienności nie oznacza zapomnienia o zmarłym mężu. Jej zdaniem człowiek, który doświadczył straty, nie powinien czuć się winny z powodu chwil radości.

Żona Tomasza Jakubiaka o życiu po stracie. „Nie musisz udowadniać swojej miłości cierpieniem”

Szczególnie poruszający jest fragment, w którym Anastazja Jakubiak zwraca uwagę na poczucie winy, jakie może towarzyszyć osobom przeżywającym żałobę.

Powrót do życia nie przekreśla miłości. To, że się śmiejesz, że na coś czekasz, że znowu jest Ci dobrze, nie sprawia, że ta osoba staje się mniej ważna. Nie musisz udowadniać swojej miłości cierpieniem.

W dalszej części wpisu zachęciła osoby, które straciły bliskich, by pozwoliły sobie na nowe plany i doświadczenia. Zaznaczyła jednak, że każdy powinien przechodzić przez ten proces we własnym tempie.

Powrót do życia to odwaga. Czasem zaczyna się od jednego małego planu. I jeśli czujesz, że masz na niego ochotę, możesz sobie na niego pozwolić. We własnym tempie, bez poczucia, że kogoś w ten sposób zostawiasz.

To już drugie Wszystkich Świętych od śmierci Tomasza Jakubiaka. Słowa jego żony pokazują, jak zmienia się przeżywanie żałoby. Choć tęsknota pozostaje, wspomnienia o ukochanej osobie mogą z czasem przynosić nie tylko ból, ale również wdzięczność i radość.

Anastazja Jakubiak zakończyła swój wpis przesłaniem, że można pielęgnować pamięć o zmarłym, a jednocześnie pozwolić sobie na dalsze życie. Bez poczucia winy i bez konieczności udowadniania miłości cierpieniem.

Udostępnij:
Klaudia Smyk
Klaudia Smyk

Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.