Jacek Łągwa przerwał milczenie o Mandarynie i Wiśniewskim. Tego nie mówił od ich pojednania
Jacek Łągwa doskonale pamięta początki związku Mandaryny i Michała Wiśniewskiego, a także ich rozstanie. Teraz, gdy byli małżonkowie ponownie są sobie bliscy, muzyk wrócił do tamtych wydarzeń i podzielił się swoją opinią. Nie pozostawił przy tym wiele miejsca na domysły.
Jacek Łągwa wspomina związek Mandaryny i Michała Wiśniewskiego
Historia Mandaryny i Michała Wiśniewskiego zaczęła się na początku lat 2000. Marta Wiśniewska była wówczas związana z Ich Troje jako tancerka. Z czasem jej relacja z liderem zespołu przerodziła się w związek, który szybko znalazł się w centrum zainteresowania mediów.
Para pobrała się w 2002 roku i doczekała dwojga dzieci, Fabienne i Xaviera. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak długo. Rozstanie Wiśniewskich było szeroko komentowane, a każde z nich z czasem poszło własną drogą.
Łągwa przez lata obserwował rozwój Ich Troje, a z Michałem Wiśniewskim współtworzył zespół od jego początków. Dobrze pamiętał więc również okres, gdy związek lidera grupy z Mandaryną był jednym z najgłośniejszych tematów w polskim show-biznesie. W rozmowie z RMF FM przyznał, że ich rozstanie było dla niego zaskoczeniem.
Wiedziałem, że Michał jest bardzo blisko z Mandaryną w tamtych czasach, że to na pewno jest wielka miłość. Byłem bardzo zdziwiony ich rozstaniem te dwadzieścia lat temu – wspominał.
Łągwa o Mandarynie i jej powrocie do Ich Troje
Powrót dawnych uczuć ożywił też dyskusję o dawnej roli Marty Wiśniewskiej w Ich Troje. W końcu to właśnie z tym zespołem była związana przez ważny okres swojej kariery. W sieci szybko pojawiły się spekulacje, do których muzyk odniósł się w dalszej części rozmowy. Łągwa zdradził, czy widzi jeszcze dla niej miejsce w grupie.
czytaj także:
Myślę, że na pewno Mandaryna nigdy by się na to nie zgodziła – powiedział.
Po chwili dodał jeszcze bardziej dosadnie: „Ona jest na to za mądra”.
Łągwa zwrócił także uwagę na różnice między stylem Mandaryny a muzyką Ich Troje. W jego ocenie to dwa zupełnie różne muzyczne światy.
Ona doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że jako wokalistka do zespołu Ich Troje kompletnie nie pasuje. To jest inny rodzaj śpiewania, inny rodzaj podawania słowa w piosence i to nie jest jej świat. Ja nie sądzę, że nawet gdyby padł taki pomysł, to ona by powiedziała: „Dobra, słuchajcie, co mi szkodzi”. Nie – tłumaczył.
Jacek Łągwa o ponownym zejściu Mandaryny i Wiśniewskiego
Łągwa został również zapytany o sam powrót byłych małżonków. Nie ukrywał, że do takich historii podchodzi z pewną rezerwą.
Ja też mam swoje osobiste doświadczenia w takich tematach i one się raczej nie sprawdzają. Przynajmniej w moim przypadku to nie zagrało – zaznaczył.
Muzyk podzielił się też anegdotą związaną z Etiennette, córką Michała Wiśniewskiego i Anny Świątczak, która występuje z Ich Troje. Gdy usłyszał o powrocie Mandaryny i Wiśniewskiego, wspomniał, jaka myśl pojawiła się wtedy w jego głowie.
I mogę tylko powiedzieć tak, że śpiewa z nami córka Michała. I jak doszło do tego powrotu, to pamiętam, że pomyślałem: „Eti, ty uprzedź matkę, że Wiśnia zaczął drugie kółko” – wyznał.
powiązane artykuły:
Redaktorka związana z mediami internetowymi od 2021 roku. Specjalizuje się w tematyce lifestyle’owej, szczególnie modzie, urodzie i show-biznesie. Ukończyła studia licencjackie z geografii turystycznej oraz magisterskie na kierunku menedżersko-prawnym. W codziennej pracy pomaga jej natura zodiakalnej Panny, perfekcjonizm i dbałość o szczegóły. Rodowita torunianka.




