Oświadczenie Meghan Markle po doniesieniach o ojcu. „Jestem głęboko wstrząśnięta”
Ojciec Meghan Markle znalazł się w centrum poważnych oskarżeń. Jego syn zgłosił sprawę służbom, a księżna Sussex wydała oświadczenie. Ujawniła przy tym nieznane dotąd szczegóły rodzinnego konfliktu.
Ojciec Meghan Markle oskarżony przez własnego syna. Sprawa trafiła do służb
Thomas Markle, 82-letni ojciec księżnej Sussex, znalazł się w centrum doniesień dotyczących podejrzenia posiadania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Jak poinformował brytyjski „The Sun”, oskarżenia wysunął jego syn, Thomas Markle Jr., przyrodni brat Meghan Markle.
Mężczyzna twierdzi, że podczas pobytu w domu ojca w Cebu na Filipinach odkrył niepokojące materiały. Według jego relacji znajdowały się one między innymi w kartonach, na komputerze i starym telefonie. Thomas Markle Jr. utrzymuje, że natychmiast zdecydował się zawiadomić odpowiednie służby.
W rozmowie z „The Sun” opowiedział o swojej reakcji na odkrycie.
Kiedy znalazłem te materiały, byłem przerażony i nie miałem innego wyjścia, jak zgłosić własnego ojca – powiedział Thomas Markle Jr.
Według gazety mężczyzna przekazał informacje między innymi FBI, amerykańskiej organizacji zajmującej się ochroną dzieci oraz policji stanowej w Pensylwanii.
„The Sun” donosi również o działaniach służb na Filipinach i zainteresowaniu sprawą ze strony FBI. Nie oznacza to jednak, że zarzuty wobec Thomasa Markle’a zostały udowodnione. Na podstawie opublikowanych informacji nie można przesądzać o jego winie.
Meghan Markle wydała oświadczenie ws. ojca. Wspomniała o ostrzeżeniu z 2018 roku
Po publikacji doniesień Meghan Markle zdecydowała się wydać oświadczenie, które przekazała magazynowi „People”. Księżna Sussex przyznała, że informacje dotyczące jej ojca wywołały u niej ogromne poruszenie.
Jestem głęboko wstrząśnięta informacjami, które ujrzały światło dzienne w ciągu ostatnich 24 godzin. Myślami jestem przy wszystkich dzieciach, które mogły zostać skrzywdzone – przekazała Meghan Markle.
W dalszej części oświadczenia ujawniła, że już w 2018 roku dowiedziała się o niepokojących zarzutach dotyczących ojca. Jak wyjaśniła, do londyńskiej Metropolitan Police oraz jednostki odpowiedzialnej za ochronę członków rodziny królewskiej skierowano wówczas list.
List został następnie mi udostępniony. Zawierał niepokojące i wstrząsające zarzuty wobec mojego ojca. Zapewniono mnie, że są one badane – oświadczyła księżna.
Meghan nie ujawniła szczegółowej treści pisma ani tego, jakie ustalenia poczyniły wówczas służby.
Meghan Markle wyjaśniła, dlaczego odcięła ojca od swoich dzieci
Jednym z najmocniejszych fragmentów oświadczenia księżnej Sussex było odniesienie do wieloletniego konfliktu rodzinnego. Relacje Meghan z Thomasem Markle’em od lat pozostają napięte. Ojciec nie uczestniczył w jej ślubie z księciem Harrym w 2018 roku i nie utrzymuje kontaktu z wnukami, Archiem i Lilibet.
Teraz Meghan przedstawiła własne wyjaśnienie tej decyzji.
czytaj także:
Mam nadzieję, że teraz będzie można zrozumieć, iż pomimo zniekształcania faktów przez niektóre media na przestrzeni lat dystans wobec mojego ojca i decyzja, by nie pozwalać mu na kontakt z naszymi dziećmi, wynikały z jednego powodu: chęci ich ochrony – przekazała.
Księżna Sussex powiązała więc swoją decyzję o zerwaniu kontaktów z ojcem z obawami o bezpieczeństwo dzieci.
W oświadczeniu podkreśliła również, że liczy na działania wymiaru sprawiedliwości i zapewnienie ochrony potencjalnym ofiarom.
Thomas Markle Jr. odcina się od ojca. „Nie będę już z nim rozmawiał”
Thomas Markle Jr. przez ostatnie lata pomagał ojcu, który zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W 2022 roku Thomas Markle Sr. przeszedł udar, a później informowano również o amputacji jego nogi.
Po odkryciu opisanych przez siebie materiałów syn zapowiedział jednak zakończenie kontaktów.
Wspierałem go, opiekowałem się nim i pomagałem mu przez lata, ale teraz to się kończy – powiedział „The Sun”.
Dodał, że nie zamierza ponownie rozmawiać z ojcem, chyba że zostanie wezwany do złożenia zeznań przeciwko niemu.
Magazyn „People” poinformował, że zwrócił się do FBI oraz policji w Cebu z prośbą o komentarz. Na obecnym etapie sprawa opiera się na publicznie przedstawionych oskarżeniach i doniesieniach o działaniach służb. Nie podano informacji o prawomocnym wyroku ani ostatecznym potwierdzeniu zarzutów wobec ojca Meghan Markle.
powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




