„Lalka” Netfliksa podzieliła widzów. Jest odpowiedź Drzymalskiej
Nowa ekranizacja Netfliksa jest na językach wszystkich. Choć „Lalka” zbiera komplementy za odważną wizję, w sieci nie brakuje hejtu i oburzenia. Sandra Drzymalska postanowiła przerwać milczenie i wprost odpowiedzieć na zarzuty widzów.
Sandra Drzymalska reaguje na krytykę nowej „Lalki”
Widzowie netfliksowej „Lalki” podzielili się na dwa obozy: zwolenników nowoczesnego spojrzenia na klasykę oraz przeciwników, którzy zarzucają twórcom zbyt dalekie odejście od książkowego oryginału Prusa. Zarzuty dotyczą przede wszystkim zmiany historii pod kątem współczesnych problemów i odejścia od konceptu, który od pokoleń znają czytelnicy.
Reżyser Paweł Maślona od samego początku nie ukrywał, że jego celem nie było stworzenie podręcznikowej adaptacji. O kulisach tej koncepcji i odpowiedzi na zarzuty opowiedziała odtwórczyni głównej roli kobiecej, Sandra Drzymalska, która gościła w podcaście „Tygodnik Polityka”.
„Lalka” Netfliksa pod ostrzałem hejtu. Drzymalska odpowiada widzom
Grająca Izabelę Łęcką Sandra Drzymalska wytłumaczyła, dlaczego ekipa zdecydowała się na tak odważną reinterpretację.
Chodziło nam o pokazanie opowieści o współczesnym świecie. O tym, jak ludzie podchodzą do miłości, jak wyglądają relacje we współczesnym świecie. Wiele ludzi jest aktualnie samotnych. Bardzo ciężko jest nam znaleźć drugą osobę, przy której będziemy się czuli bezpiecznie. Nie spotykamy się już na żywo – głównie operujemy social mediami. Chcieliśmy pokazać relacyjność dzisiejszego świata. Ale też to, jak klasizm cały czas istnieje w naszym świecie. Bo to jest też opowieść o tym, jak się traktuje drugiego człowieka, który jest niższy klasowo. – mówi w podcaście „Tygodnik Polityka”.
Słowa Drzymalskiej rzucają zupełnie nowe światło na zamiary reżyserii. Wygląda na to, że twórcy świadomie zaryzykowali, aby stworzyć produkcję, która ma wręcz prowokować do dyskusji o relacjach dzisiejszego społeczeństwa.
Pierwsza koncepcja „Lalki” Netflixa
„Lalka” Netflixa miała być zupełnie inna. Bohaterowie ze smartfonami i social mediami
czytaj także:
Jak dowiedziało się CIAO!, pierwotnie Netflix rozważał znacznie bardziej uwspółcześnioną wersję „Lalki”. Akcja miała zostać przeniesiona do XXI wieku, a bohaterowie powieści Bolesława Prusa mieli korzystać ze smartfonów i mediów społecznościowych. Ostatecznie twórcy całkowicie zrezygnowali z tego pomysłu.
„Chodziło o to, żeby klasyczną powieść Prusa przełożyć na współczesny język i w ten sposób uczynić ją bardziej atrakcyjną dla dzisiejszej publiczności, która może nie zrozumieć XIX-wiecznych realiów. To był naprawdę zupełnie inny pomysł na «Lalkę» niż ten, który ostatecznie trafił do realizacji” zdradziła CIAO! osoba związana z produkcją.
Zamiast przenosić Wokulskiego, Izabelę Łęcką i pozostałych bohaterów do współczesności, postawiono na historyczne realia i rozmach kostiumowej produkcji. Jednym z jej najmocniejszych elementów jest rekonstrukcja dawnej Warszawy. Za scenografię odpowiada Joanna Macha, a kostiumy przygotowała Dorota Roqueplo.
Pierwotna koncepcja ze smartfonami i social mediami pokazuje jednak, jak dużą metamorfozę przeszedł projekt. Twórcy ostatecznie obrali odwrotny kierunek: zamiast przenosić Prusa do XXI wieku, przenieśli współczesne spojrzenie do jego świata.
I wygląda na to, że ta decyzja się opłaciła. „Lalka” Netflixa trafiła do TOP 10 najchętniej oglądanych seriali w 41 krajach, stając się międzynarodowym sukcesem platformy.
powiązane artykuły:
Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.




