Maria Pakulnis wypowiedziała bolesne słowa o synu. Wszystko przez doświadczenia z dzieciństwa
Maria Pakulnis wróciła wspomnieniami do trudnego dzieciństwa i lęków, które towarzyszyły jej przez lata. W szczerej rozmowie wyznała, czego najbardziej obawiała się w dorosłym życiu.
Maria Pakulnis miała trudne dzieciństwo. W domu brakowało miłości
Maria Pakulnis należy do najbardziej cenionych polskich aktorek. Choć przez lata zachwycała widzów rolami filmowymi i teatralnymi, jej życie prywatne nie zawsze było równie szczęśliwe. Dziś 70-letnia artystka coraz otwarciej opowiada o doświadczeniach, które ukształtowały jej charakter.
Aktorka dorastała na Mazurach w rodzinie boleśnie doświadczonej przez II wojnę światową. Jej rodzice pochodzili z Litwy i przez lata zmagali się z konsekwencjami wojennych przeżyć. Ojciec przeszedł przez sowiecki łagier, a później nadużywał alkoholu. Matka cierpiała z powodu rozłąki z rodziną, która pozostała na Litwie.
W rodzinnym domu Marii Pakulnis brakowało czułości, bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Aktorka wspominała wcześniej, że wraz z rodzeństwem większość czasu spędzała na podwórku.
Doświadczała biedy, głodu i samotności. Ukojenie odnajdywała w mazurskiej przyrodzie, która dawała jej poczucie wolności.
Maria Pakulnis opowiedziała o swoich lękach. Padły poruszające słowa
W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady aktorka wróciła do emocji, które towarzyszyły jej przez znaczną część życia. Przyznała, że trudne dzieciństwo wpłynęło na jej późniejsze relacje z innymi ludźmi. Szczególnie obawiała się samotności i odrzucenia.
Bałam się tego, czego boi się każdy człowiek: samotności, odrzucenia, tego, że nie będę umiała nawiązać kontaktu z drugim człowiekiem, tego, że nie będę umiała kochać swojego syna, a także moich czarnych myśli, które raz po raz do mnie wracały – wyznała w rozmowie z Plejadą.
Maria Pakulnis przyznała, że nawet dziś nie uwolniła się całkowicie od dawnych lęków. Z czasem nauczyła się jednak lepiej sobie z nimi radzić.
Dziś mam 70 lat i patrzę z czułością na to, co przeżyłam jako dziecko i w młodości. Lęki wciąż mi towarzyszą, ale lepiej sobie z nimi już radzę – dodała.
Aktorka nie ukrywa, że kiedy przychodzą trudniejsze chwile, potrzebuje samotności. Wówczas wycofuje się na pewien czas, aby uporządkować myśli i odzyskać spokój.

Maria Pakulnis przeszła chorobę nowotworową. „Miałam pretensje do losu”
Dzieciństwo nie było jedynym trudnym okresem w życiu aktorki. Maria Pakulnis musiała zmierzyć się również z chorobą nowotworową.
W rozmowie z Plejadą przyznała, że po tych doświadczeniach patrzy na życie jak na dar, który otrzymała po raz drugi. Nie zawsze jednak potrafiła przyjmować kolejne przeciwności ze spokojem.
czytaj także:
Miałam pretensje do losu i wszechświata, że tak boleśnie mnie doświadczał. Nie do końca umiałam sobie z tym poradzić. Najważniejsze jest jednak to, że za każdym razem się podnoszę – mówiła.
Aktorka zastanawiała się również, czy to właśnie trudne dzieciństwo oraz nauka w szkole pielęgniarskiej, gdzie miała kontakt z ludzkim cierpieniem, nauczyły ją odporności.
Dziś podkreśla, że mimo bolesnych doświadczeń nie straciła radości życia.
Maria Pakulnis nie chce zapominać o przeszłości. „Nigdy na nic nie jest za późno”
Ważnym momentem w życiu aktorki było wydanie książki „Moja nitka”, będącej zapisem rozmowy z dziennikarką Dorotą Wodecką. Powrót do wspomnień nie był łatwy, ale pozwolił jej spojrzeć na własną historię z innej perspektywy.
Ja nie żyję tym, co było. To po prostu sobie jest. Uważam, że człowiek nigdy nie powinien odcinać się od tego, co go formowało. A formują nas zarówno dobre, jak i złe doświadczenia – tłumaczyła.
Pakulnis podkreśliła, że niezależnie od wieku można próbować zmienić swoje życie.
Nigdy na nic nie jest za późno. Zawsze można coś zmienić, niezależnie od tego, ile ma się lat – przekonywała.
Dziś aktorka stara się dostrzegać dobro nawet w najdrobniejszych codziennych sytuacjach. Radość może sprawić jej uśmiech przypadkowo spotkanego człowieka czy zwykły gest życzliwości.
Jak sama podkreśla, najważniejsze jest dla niej przekonanie, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć spokój i ponownie cieszyć się życiem.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i absolwent Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Doświadczenie zdobywał w redakcjach informacyjnych i rozrywkowych. Pasjonuje się kinem, szczególnie thrillerami psychologicznymi, popkulturą i siatkówką. Miłośnik podróży, który odwiedził już 38 krajów.




