Przejdź do treści

Doda obwinia się po śmierci ukochanego psa. Dręczą ją wyrzuty sumienia. „Jestem okropna”

Doda opublikowała kolejne nagranie po śmierci ukochanego Foxy'ego. Zapłakana artystka opowiedziała o ostatnich sześciu dniach jego życia. Nie potrafi uwolnić się od poczucia winy.

Doda płacze po stracie psa Foxiego
Doda płacze po stracie psa Foxiego FOT. Instagram

Doda rozpacza po śmierci Foxy’ego. „Nikt nie wie, co czuję”

Doda przeżywa ogromną tragedię po śmierci ukochanego psa Foxy’ego. Zwierzę zmarło 31 października, zaledwie dzień po swoich trzecich urodzinach. Przez ostatnie dni przebywało w szpitalu weterynaryjnym, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, mimo intensywnego leczenia nie udało się go uratować.

Artystka od początku dzieliła się z obserwatorami dramatycznymi informacjami o stanie zdrowia pupila. Teraz opublikowała kolejne nagranie, na którym nie potrafi powstrzymać łez. Opowiedziała o cierpieniu Foxy’ego i bezradności, z którą musiała mierzyć się przez niemal tydzień.

Nikt nie wie, co czuję. Nie piszcie mi, że wiecie. Mój pies tydzień temu był zdrowym, radosnym, biegającym, bawiącym się – mówiła zapłakana.

Jeszcze kilka dni wcześniej Foxy zachowywał się jak zdrowy, pełen energii pies. Jego stan pogorszył się jednak na tyle gwałtownie, że konieczna była hospitalizacja i specjalistyczna pomoc oddechowa.

Doda opowiedziała o ostatnich dniach psa. „Szklana trumna z tlenem”

Najbardziej przejmująca część nagrania dotyczy sześciu dni, które Foxy spędził w szpitalu. Piosenkarka opisała warunki, w jakich przebywał jej ukochany pupil, używając niezwykle bolesnego porównania.

Na tydzień zamknęłam go do szklanej trumny z tlenem. A on walczył o każdy oddech przez 6 dni. Nie jedząc, nie śpiąc, a ja nic nie mogłam zrobić.

Foxy zmagał się z poważnymi problemami oddechowymi i obrzękiem płuc. Wymagał stałej opieki weterynaryjnej oraz tlenoterapii. Doda wcześniej apelowała również o pomoc w zorganizowaniu specjalistycznego transportu do innej placówki.

Teraz przyznała, że szczególnie trudno było jej pogodzić się z tym, że nie mogła nawet swobodnie przytulić ukochanego zwierzęcia.

A jak chciałam go przytulić, to mi mówili, że wyniki mu się pogorszą, bo jest tak związany, że zaczyna mu serce strasznie szybko bić.

Z relacji piosenkarki wynika, że kontakt z opiekunką wywoływał u Foxy’ego silne emocje, które mogły dodatkowo obciążać jego organizm. Dlatego musiała ograniczać bliskość, choć właśnie wtedy najbardziej chciała być przy swoim psie.

Doda obwinia się o śmierć psa. „Nie nadaję się do tego”

W dalszej części nagrania artystka zaczęła mówić o wyrzutach sumienia. Zastanawiała się, czy powinna była spędzać przy Foxym jeszcze więcej czasu, mimo ograniczeń związanych z jego leczeniem.

Powinnam była cały czas stać pod tym inkubatorem. Przytulać go za każdym razem, kiedy wyjmowali go na badania. Nie nadaję się do tego, żeby móc opiekować się psami. Jestem okropna – wyznała przez łzy.

To wyjątkowo bolesne słowa, zwłaszcza że Doda przez ostatnie dni robiła wszystko, by zapewnić Foxy’emu pomoc. Publicznie szukała transportu, pozostawała w kontakcie ze szpitalem i nieustannie czekała na informacje o jego stanie.

Jej wyznanie pokazuje przede wszystkim ogrom rozpaczy i poczucia winy, z którymi mierzy się po stracie. Nie oznacza jednak, że rzeczywiście ponosi odpowiedzialność za śmierć zwierzęcia.

Doda pożegnała Foxy’ego. „Nie umiem tak żyć”

Wcześniej artystka opublikowała również film ze szpitala weterynaryjnego, na którym zwracała się bezpośrednio do ukochanego psa. Zapłakana wypowiedziała słowa, które pokazały, jak wiele dla niej znaczył.

Tyle razy mi życie uratowałeś, a ja nie umiem ci teraz uratować życia. Nie umiem tak żyć – mówiła.

Po śmierci Foxy’ego Doda przekazała, że w ostatnim czasie jego oddech zaczął się poprawiać. Niestety, serce zwierzęcia nie wytrzymało.

Zabrakło kilku dni… dziś umarliśmy razem a tylko tobie przestało bić serce – napisała na Instagramie.

Foxy odszedł zaledwie dzień po swoich trzecich urodzinach. Dla artystki, która wielokrotnie podkreślała, jak ważne miejsce zajmują zwierzęta w jej życiu, jego śmierć jest ogromnym ciosem. Najnowsze nagranie pokazuje, że obok tęsknoty mierzy się również z bolesnymi pytaniami o ostatnie dni jego życia.

Udostępnij:
Klaudia Rakowska
Klaudia Rakowska

Absolwentka dziennikarstwa i pedagogiki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od lat śledzi polski i zagraniczny show-biznes, najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki oraz modę gwiazd. Z uwagą obserwuje trendy i tematy, którymi żyją media. Prywatnie pasjonatka podróży i odkrywania nowych miejsc.

Powiązane tematy: