Doda poruszyła temat przyczyny śmierci ukochanego psa. “Mam nadzieję, że pomoże innym”
Doda po raz kolejny zabrała głos po śmierci ukochanego Foxy'ego. Trzyletni pies odszedł nagle. Wokalistka nie ukrywa, że wciąż nie rozumie, co się wydarzyło. Teraz zdecydowała się na kolejny krok.
Doda nie może pogodzić się ze śmiercią Foxy’ego
Śmierć ukochanego psa Dody poruszyła jej fanów. Wokalistka przez ostatnie dni relacjonowała w mediach społecznościowych walkę o życie Foxy’ego. Niestety, mimo wysiłków lekarzy weterynarii zwierzę zmarło 31 października, zaledwie dzień po swoich trzecich urodzinach.
W niedzielę, 1 listopada, artystka ponownie opublikowała nagrania, w których opowiedziała o swoim bólu i bezradności. Przyznała, że najtrudniejsze jest dla niej to, że pies był tak młody i nie zmagał się wcześniej z długotrwałą chorobą.
Taki młody dzieciak, ku**a, no trzy lata, nagle… – mówiła wyraźnie poruszona.
Doda podkreśliła, że rozumie, iż śmierć jest naturalnym następstwem starości czy ciężkiej choroby. Nie potrafi jednak zaakceptować nagłego odejścia tak młodego zwierzęcia.
Doda ujawniła, co wydarzy się po śmierci psa
Wokalistka wciąż nie zna dokładnej przyczyny śmierci Foxy’ego. Jak wyznała, pies był reanimowany przez 20 minut, ale mimo wysiłków nie udało się go uratować.
Do tej pory jego ostatni lekarz prowadzący nawet do mnie nie zadzwonił, mimo że mnie wcześniej mówił, że idzie spać w spokoju w końcu, bo wszystko będzie dobrze – opowiadała.
Doda zdecydowała się więc na przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma pomóc wyjaśnić, dlaczego doszło do tak nagłego pogorszenia stanu zdrowia jej pupila.
Dwadzieścia minut reanimowali mojego psa i nadal nie wiem dlaczego. Jutro będzie miał sekcję zwłok. Mam nadzieję, że to pomoże innym w podobnych sytuacjach – przekazała.
Wcześniej artystka informowała, że Foxy zmagał się z poważnymi problemami oddechowymi. Lekarze rozpoznali u niego ostrą niewydolność płuc, a jego stan był bardzo ciężki. Mimo chwilowej poprawy oddychania serce zwierzęcia ostatecznie nie wytrzymało. Na razie nie wiadomo jednak, co dokładnie doprowadziło do jego śmierci.
Doda opowiedziała o relacji Foxy’ego i Wolfiego
W nagraniu piosenkarka wspomniała również o drugim swoim psie – Wolfim. Jak przyznała, zawsze był bardziej smutnym i wycofanym zwierzakiem. Właśnie dlatego tak bardzo zależało jej na znalezieniu mu odpowiedniego psiego towarzysza.
czytaj także:
Foxy okazał się dla niego idealnym kompanem. Doda opisywała go jako radosnego, pociesznego i bezproblemowego pieska, który wniósł do ich domu mnóstwo energii.
Wolfie raczej zawsze był takim smutnym pieskiem, niestonowanym i dlatego tak ważne było dla mnie znalezienie mu przyjaciela i to był jego idealny kompan. Nasza taka iskierka, rozkoszna, pocieszna, zawsze wesoła i bezproblemowa – mówiła.
Artystka przyznała, że po odejściu Foxy’ego w domu zapanowała zupełnie inna atmosfera.
Straciliśmy całą radość życia tu w tym domu – wyznała.
Doda zwróciła się do fanów. „Nie martwcie się o mnie”
Na zakończenie nagrania wokalistka podziękowała obserwatorom za wsparcie i wiadomości, które otrzymała po śmierci ukochanego pupila. Jednocześnie zapewniła, że potrzebuje teraz kilku dni spokoju.
Doda przyznała, że chce skupić się na sobie oraz drugim psie, który również musi odnaleźć się w nowej sytuacji.
Także nie martwcie się o mnie. Jeszcze raz dziękuję za wszystko. Za parę dni się odezwę – powiedziała.
Śmierć Foxy’ego jest dla artystki ogromnym ciosem. Wcześniej w poruszającym pożegnaniu napisała: „Dziś umarliśmy razem, a tylko tobie przestało bić serce”. Teraz czeka na wyniki sekcji zwłok, które mogą pomóc wyjaśnić, co wydarzyło się z jej ukochanym psem.
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.




