Lady Pank nie odwołał koncertu po tragedii w Krakowie. Jan Borysewicz zabrał głos ze sceny
Sobotni koncert Lady Pank w Radomiu odbył się w trudnych okolicznościach. Zaledwie kilka godzin wcześniej Polską wstrząsnęły informacje o tragicznej strzelaninie w Krakowie. Jan Borysewicz przyznał ze sceny, że zespół długo zastanawiał się, czy powinien wystąpić.
Lady Pank wystąpił w Radomiu. Muzycy rozważali odwołanie koncertu
W sobotę 7 listopada zespół Lady Pank miał zaplanowany koncert w Radomiu. Tego samego dnia na Rynku Głównym w Krakowie doszło do tragicznego ataku, w wyniku którego, według przekazanych informacji, zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Wiadomości o dramacie dotarły również do muzyków.
Jak później przyznał Jan Borysewicz, członkowie zespołu jeszcze przed wyjściem na scenę rozmawiali o tym, czy występ w takich okolicznościach jest odpowiedni. Ostatecznie Lady Pank zdecydował się zagrać dla zgromadzonej publiczności. Muzycy nie zamierzali jednak przemilczeć wydarzeń, które tego dnia wstrząsnęły całym krajem.
Jan Borysewicz zabrał głos ze sceny. „Naprawdę jest nam bardzo ciężko”
W pewnym momencie koncertu Jan Borysewicz zwrócił się bezpośrednio do publiczności. Nie ukrywał, że wiadomości z Krakowa mocno poruszyły cały zespół.
Ciężko dzisiaj grać, bo wiecie, co się stało w Krakowie. Wielka tragedia. Wszyscy rozmawialiśmy z zespołem przed koncertem, przed wyjściem tu na scenę – powiedział muzyk.
Borysewicz podkreślił, że występ odbywa się w atmosferze smutku, a myśli członków Lady Pank są z osobami poszkodowanymi i rodzinami ofiar.
Naprawdę jest nam bardzo ciężko grać ten koncert, ale wspieramy wszystkich tych, którzy ucierpieli i współczujemy tym wszystkim, tym bliskim, którzy zginęli w tym napadzie, nie wiem, jak to nazwać – dodał.
Słowa gitarzysty pokazały, że decyzja o wyjściu na scenę nie była dla muzyków łatwa.
czytaj także:
Lady Pank zadedykował ofiarom tragedii utwór „Mała wojna”
Na samym przemówieniu się nie skończyło. Jan Borysewicz zdecydował się na symboliczny gest i zadedykował osobom dotkniętym tragedią utwór „Mała wojna”. Piosenka, należąca do najbardziej rozpoznawalnych utworów w dorobku Lady Pank, w tych okolicznościach nabrała szczególnego znaczenia.
Publiczność zgromadzona na koncercie odpowiedziała na słowa muzyka oklaskami. Nagranie z wystąpienia Jana Borysewicza zostało opublikowane na oficjalnym profilu Radia Radom na Facebooku. Dzięki temu również osoby, które nie uczestniczyły w koncercie, mogły usłyszeć, jak zespół odniósł się do tragicznych wydarzeń.
Tragedia w Krakowie wpłynęła na wydarzenia kulturalne w całej Polsce
Sobotnie wydarzenia w Krakowie odbiły się szerokim echem w świecie kultury i rozrywki. W związku z ogłoszoną żałobą narodową część artystów przełożyła zaplanowane występy, a stacje telewizyjne zdecydowały się na zmiany w ramówkach.
Lady Pank wybrał inne rozwiązanie. Zespół wystąpił zgodnie z planem, ale wykorzystał obecność na scenie, by wyrazić współczucie i solidarność z poszkodowanymi. Słowa Jana Borysewicza i dedykacja utworu „Mała wojna” stały się najważniejszym, pozamuzycznym momentem sobotniego koncertu w Radomiu.

powiązane artykuły:
Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.





