Przejdź do treści

Bartek Jędrzejak był w Krakowie podczas strzelaniny. „Musiałem uciekać z Rynku”

Bartek Jędrzejak przebywał w Krakowie, gdy doszło do tragicznej strzelaniny. Dziennikarz TVN zaapelował do internautów o ostrożność. W rozmowie z CIAO! ujawnił szczegóły.

Bartek Jędrzejak o zamachu w Krakowie
Bartek Jędrzejak o zamachu w Krakowie FOT. Instagram, X

Strzelanina w Krakowie. Bartek Jędrzejak musiał zawrócić do hotelu

Bartek Jędrzejak znalazł się w Krakowie w dniu tragicznych wydarzeń, które w sobotę, 7 listopada, rozegrały się w centrum miasta. Według przekazanych informacji na Rynku Głównym napastnik otworzył ogień z samochodu, strzelając do przypadkowych osób. W wyniku ataku zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych.

W czasie gdy służby prowadziły działania ratunkowe, w pobliżu centrum przebywał znany dziennikarz TVN. Jędrzejak planował spokojne popołudnie w Krakowie. Chciał wybrać się na spacer po Rynku Głównym i zjeść coś w jednej z restauracji. Jego plany pokrzyżowały jednak dramatyczne wydarzenia.

Zobacz także: Kto strzelał w Krakowie? Już wiemy, jakiej narodowości jest sprawca

Prezenter opublikował na InstaStories nagranie, w którym opowiedział o sytuacji i wyjaśnił, dlaczego zrezygnował z wyjścia na miasto.

Planowałem godzinę temu wyjść z hotelu, iść sobie na spacer, zjeść coś w mieście. Niestety musiałem uciekać z rynku, ponieważ jak wiecie, wydarzyła się tam tragedia – powiedział Bartek Jędrzejak.

Jego słowa mogły sugerować, że znalazł się w bezpośrednim sąsiedztwie strzelaniny. Jak jednak później wyjaśnił w rozmowie z Plotkiem, nie dotarł na Rynek Główny i nie był świadkiem samego ataku.

Bartek Jędrzejak apeluje do mieszkańców Krakowa. „Nie pchajcie się do centrum”

Dziennikarz wykorzystał swoje media społecznościowe, aby ostrzec osoby planujące spędzić sobotni wieczór w centrum Krakowa.

W nagraniu zaapelował, by zrezygnować ze spacerów w okolicach Rynku Głównego i nie utrudniać pracy służbom.

Jeśli oglądacie tę wiadomość, bardzo was proszę, jeśli jesteście w Krakowie, macie plany spacerów po rynku, jedzenia w restauracjach, miłego spędzenia czasu, przełóżcie je, nie pchajcie się do centrum. Uważajcie na siebie, teraz na rynku pracuje policja, pracują odpowiednie służby. Omijajcie to miejsce w trosce o własne bezpieczeństwo – podkreślił.

Jędrzejak zaznaczył, że sam pozostał w hotelu. Jak przyznał, otrzymał prośbę, aby nie wychodzić na zewnątrz.

Taka moja gorąca prośba, jeśli macie wieczorne plany i chęć spacerów w okolicach centrum rynku krakowskiego, złapcie oddech, zrobi się to następnym razem. Proszę was o zachowanie bezpieczeństwa. Sam siedzę w hotelu i poproszono mnie, żebym nie wychodził – dodał.

Prezenter wyraźnie podkreślił, że bezpieczeństwo powinno być teraz ważniejsze niż jakiekolwiek plany na sobotni wieczór.

Zobacz także: Zamach w Krakowie. Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Polaków

Bartek Jędrzejak ujawnia, co wydarzyło się w Krakowie

Redakcja Plotka skontaktowała się bezpośrednio z Bartkiem Jędrzejakiem, aby ustalić, jak blisko miejsca strzelaniny znajdował się dziennikarz i czy widział przebieg zdarzenia.

Okazało się, że choć prezenter przebywał w okolicy, nie był bezpośrednim świadkiem tragedii. Zanim dotarł na Rynek Główny, został zawrócony wraz z innymi osobami.

Nie byłem świadkiem, nie doszedłem na rynek. Zostałem cofnięty z innymi ludźmi, wróciłem do hotelu – powiedział Bartek Jędrzejak.

Dziennikarz potwierdził więc, że nie znalazł się w miejscu samej strzelaniny. Został skierowany z powrotem do hotelu, gdzie postanowił przeczekać sytuację.

Jego relacja pokazuje, jak szybko tragiczne wydarzenia wpłynęły na funkcjonowanie centrum Krakowa. Osoby, które planowały zwykły sobotni spacer lub wizytę w restauracji, musiały zmienić plany.

Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Co wiadomo o napastniku?

Według komunikatów małopolskiej policji do strzelaniny doszło około godziny 15. Napastnik miał wjechać samochodem na Rynek Główny, a następnie zacząć strzelać do przypadkowych przechodniów.

Funkcjonariusze poinformowali, że w zdarzeniu zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych. Sprawca został postrzelony podczas policyjnej interwencji i przewieziony do szpitala.

Policja przekazała również, że mężczyzna jest obywatelem Polski. Zdementowano jednocześnie doniesienia o śmierci funkcjonariusza oraz poszukiwaniach drugiego napastnika.

Na obecnym etapie nie ujawniono motywu działania sprawcy. Nie potwierdzono również, czy strzelanina miała charakter terrorystyczny.

Służby prowadzą działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności tragedii.

Zobacz także: Zamach w Krakowie. Karol Nawrocki wydał oświadczenie

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.