Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Są zabici i ranni, na miejscu lądował śmigłowiec LPR
Dramatyczne wydarzenia w centrum Krakowa. Na Rynku Głównym doszło do strzelaniny. Straż pożarna informuje o ofiarach śmiertelnych i rannych. Trwa akcja służb.
Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Ile osób nie żyje?
W sobotę 7 listopada w centrum Krakowa doszło do tragicznej strzelaniny. Pierwsze informacje o wystrzałach pojawiły się po południu. Świadkowie relacjonowali, że w rejonie Rynku Głównego wybuchła panika, a przechodnie zaczęli uciekać do pobliskich restauracji i lokali usługowych.
Początkowo doniesienia dotyczyły odgłosów strzałów w okolicach Rynku Głównego oraz ulic Sławkowskiej i Stradomskiej. Niedługo później policja potwierdziła, że otrzymała zgłoszenie dotyczące użycia broni.
O godzinie 16.17 małopolska policja przekazała dramatyczne informacje o bilansie zdarzenia.
W zdarzeniu w Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, kilkanaście jest rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala. Trwa akcja służb na miejscu zdarzenia – poinformowała policja w komunikacie przytoczonym w najnowszych doniesieniach.
Z przekazanych informacji wynika, że pięć osób poniosło śmierć, a kilkanaście zostało rannych. Na razie nie podano szczegółów dotyczących tożsamości ofiar ani stanu zdrowia poszkodowanych.
Zobacz także: Kto strzelał w Krakowie? Co wiadomo o napastniku?
Strzały padły z samochodu. Rzecznik straży pożarnej ujawnił szczegóły
Nowe informacje dotyczące przebiegu tragedii przekazał Polskiej Agencji Prasowej Hubert Ciepły, rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej.
Według jego relacji strzały zostały oddane z samochodu, który przemieszczał się od strony ulicy Sławkowskiej.
Oznacza to, że napastnik miał otworzyć ogień z poruszającego się pojazdu w jednej z najbardziej uczęszczanych części Krakowa.
Jeden ze świadków, którego żona pracuje w pobliżu Rynku Głównego, opowiedział o dramatycznych chwilach tuż po usłyszeniu strzałów.
Żona zadzwoniła. Pracuje przy Rynku Głównym. Powiedziała, że na rynku ktoś strzelał z broni palnej. Ludzie w panice zaczęli wbiegać do lokali. Potem podobno policjant kogoś zastrzelił – relacjonował czytelnik.
Późniejszy komunikat policji potwierdził, że funkcjonariusze postrzelili sprawcę, jednak nie potwierdza informacji o jego śmierci. Według służb napastnik został przetransportowany do szpitala.
Nie wiadomo jeszcze, jakie były motywy jego działania.
Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Z samochodu Subaru, który wjechał na płytę Rynku w rejonie Kościoła Mariackiego, oddano strzały do przechodniów. Są ofiary śmiertelne i ranni. Na płycie lądował śmigłowiec LPR. Sprawcy uciekli w mieście trwa policyjna obława. Omijajcie ścisłe centrum i I obwodnicę!
— Konrad Krajewski (@KonradKrajewsk6) November 7, 2026
Śmigłowiec LPR na krakowskim rynku. Policja apeluje o ostrożność
Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz funkcjonariuszy policji.
W pobliżu Kościoła Mariackiego pojawiły się karetki pogotowia i radiowozy. Na Rynku Głównym wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Działania służb objęły także inne części centrum miasta, w tym ulicę Dietla.
O sytuacji poinformował Urząd Miasta Krakowa, który zamieścił komunikat w mediach społecznościowych.
Na Rynku Głównym oddano strzały. Na miejscu są już służby ratunkowe. Policja prowadzi też akcję na ul. Dietla. Czekamy na oficjalne potwierdzenie skali zdarzenia, w tym informacji o liczbie osób poszkodowanych – przekazał magistrat we wcześniejszym komunikacie.
Strażacy zaapelowali do mieszkańców i turystów, aby nie przychodzili na Rynek Główny. Osobom przebywającym w pobliżu zalecono przeniesienie się w bezpieczne miejsce.
Apel został wydany w czasie, gdy trwały poszukiwania uzbrojonego napastnika. Późniejszy komunikat policji informował już o jego postrzeleniu przez funkcjonariuszy.
Służby nadal prowadzą działania na miejscu tragedii. Nie podano, kiedy okolice Rynku Głównego zostaną ponownie udostępnione mieszkańcom i turystom.
czytaj także:
Donald Tusk zabrał głos po strzelaninie w Krakowie. „Policja bada tło”
Do tragicznych wydarzeń odniósł się również premier Donald Tusk. Szef rządu poinformował, że pozostaje w kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji, od którego otrzymuje bieżące informacje dotyczące sytuacji.
Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu – napisał Donald Tusk.
Wypowiedź premiera pojawiła się w czasie, gdy służby ustalały okoliczności ataku.
Na obecnym etapie nie ujawniono motywu działania sprawcy. Nie wiadomo również, czy działał samodzielnie oraz czy poszkodowane osoby były przypadkowymi przechodniami.
Użyte przez premiera określenie „zamach” nie przesądza o terrorystycznym charakterze zdarzenia. Takie ustalenia wymagają potwierdzenia przez prowadzących postępowanie.
Policja kontynuuje czynności, a służby ratunkowe udzielają pomocy poszkodowanym.
Według najnowszego przekazanego komunikatu bilans tragedii wynosi pięć ofiar śmiertelnych i kilkanaście osób rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów i przewieziony do szpitala.
Sprawa jest rozwojowa.
Aktualizacja z godz. 16:45:
Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos.
„Z ogromnym niepokojem przyjmuję doniesienia o tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa.
Moje myśli są z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami.
Pozostaję w kontakcie z odpowiednimi służbami i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności tych dramatycznych wydarzeń. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest w drodze do Krakowa.
Bezpieczeństwo Polaków jest absolutnym priorytetem!” – napisał w serwisie X.
Aktualizacja z godz. 17.10:
Kondolencje złożył marszałek Sejmu.
Jestem wstrząśnięty informacjami o dramatycznych wydarzeniach z Krakowa. Najszczersze kondolencje dla rodzin ofiar, dużo siły dla rannych – napisał w serwisie X Włodzimierz Czarzasty.
Aktualizacja z godz. 17:20:
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski złożył Polsce i Polakom kondolencje w związku z zamachem w Krakowie.
Szokująca zbrodnia w Krakowie. W imieniu Narodu Ukraińskiego oraz własnym składam szczere kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. Nie ma usprawiedliwienia dla napastnika i mamy nadzieję, że kara będzie dotkliwa – napisał w serwisie X.
Życzymy sił i powrotu do zdrowia ofiarom i wszystkim dotkniętym tą tragedią. Ukraina solidaryzuje się z Polską i Narodem Polskim. Ludzie mają prawo do bezpieczeństwa! – oświadczył Zełenski.
powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.





