Bob Dylan zlekceważył watykańską etykietę? Tak ubrał się na spotkanie z papieżem Leonem XIV. To projekt znanej marki
Bob Dylan spotkał się z papieżem Leonem XIV, ale uwagę przyciągnął jego strój. Muzyk nie zdjął kaptura, a jego bluza okazała się projektem francuskiej marki.
Bob Dylan spotkał się z papieżem. Jego strój wywołał zaskoczenie
Bob Dylan od dekad słynie z niezależności i nieprzywiązywania wagi do obowiązujących konwenansów. Tym razem legendarny muzyk zwrócił na siebie uwagę podczas wizyty w samym sercu Kościoła katolickiego.
W środę, 4 listopada, laureat Literackiej Nagrody Nobla spotkał się z papieżem Leonem XIV. Do prywatnej audiencji doszło w Watykanie, podczas przerwy między koncertami artysty we Włoszech.
Choć samo spotkanie dwóch Amerykanów było wyjątkowym wydarzeniem, uwagę przyciągnęły przede wszystkim opublikowane przez Watykan fotografie.
Dylan pojawił się przed papieżem w czarnej bluzie z kapturem i luźno zawiązanym krawacie. Co więcej, podczas spotkania miał kaptur założony na głowę.
To niecodzienny widok w miejscu, w którym podczas oficjalnych audiencji goście zazwyczaj wybierają eleganckie, stonowane stroje. Szybko okazało się jednak, że pozornie zwyczajna bluza ma swoje miejsce w świecie mody.
Bob Dylan założył bluzę francuskiej marki Fursac. Projektant zdradził szczegóły
Na stylizację muzyka zwróciła uwagę redakcja francuskiego magazynu GQ, która opublikowała zdjęcie z papieskiej audiencji na Instagramie. W komentarzu do fotografii wskazano, że czarna bluza z kapturem pochodzi od francuskiej marki Fursac, a za jej projektem stoi Gauthier Borsarello.
Stunt-stunt-stuntin’ on heaven’s door [Popisuję się, pukając do bram niebios] – napisano na profilu GQ, nawiązując do słynnego utworu Dylana „Knockin’ on Heaven’s Door”.
Redakcja określiła fotografie muzyka w Watykanie jako historyczne.
Fursac to francuska marka odzieżowa znana przede wszystkim z eleganckiej mody męskiej, w której klasyczne krawiectwo spotyka się ze współczesnym podejściem do garderoby.
Gauthier Borsarello, związany z kierunkiem kreatywnym marki, jest ceniony za zamiłowanie do ponadczasowych fasonów i inspiracji modą vintage.
Wybór Dylana okazał się więc ciekawszy, niż sugerowałoby pierwsze spojrzenie na jego strój. Zamiast tradycyjnego garnituru artysta postawił na współczesny element garderoby francuskiej marki.
Nie wiadomo jednak, czy stylizacja została przygotowana specjalnie na wizytę w Watykanie.
Kaptur na głowie podczas audiencji u Leona XIV. Tak wyglądał Bob Dylan
Na zdjęciach udostępnionych przez Watykan widać Dylana w ciemnej stylizacji, która wyraźnie odbiega od tradycyjnego ubioru kojarzonego z papieskimi audiencjami.
Najbardziej charakterystycznym elementem był kaptur naciągnięty na głowę. Muzyk nie zdjął go nawet podczas spotkania z Leonem XIV.
Wizerunek artysty kontrastował z białą sutanną papieża i oficjalnym charakterem wizyty. Dylan od lat unika podporządkowywania się oczekiwaniom dotyczącym swojego wyglądu czy zachowania. Również tym razem postawił na swobodę zamiast formalnego stroju.
Nie ma jednak informacji, by jego ubiór spotkał się z negatywną reakcją papieża lub przedstawicieli Watykanu. Watykan opublikował fotografie ze spotkania, nie sygnalizując żadnych zastrzeżeń dotyczących wyglądu muzyka.
Papież podarował Dylanowi różaniec. Muzyk przyniósł wyjątkowy prezent
Pomimo nietypowego stroju spotkanie przebiegło w serdecznej atmosferze. Jak poinformował Watykan, Leon XIV wręczył Dylanowi różaniec, natomiast artysta podarował papieżowi egzemplarz swojej autobiografii „Chronicles: Volume One”.
czytaj także:
W audiencji uczestniczyli również jezuita Antonio Spadaro, związany z watykańską dykasterią odpowiedzialną za kulturę, oraz Andrea Monda, redaktor naczelny „L’Osservatore Romano”.
Według Spadara to sam Dylan chciał spotkać się z Ojcem Świętym. Obaj odbyli kilkuminutową prywatną rozmowę. Okazuje się, że papież dobrze zna twórczość muzyka.
Leon XIV cytował Boba Dylana. Łączy ich więcej, niż mogłoby się wydawać
Leon XIV, urodzony w Chicago jako Robert Francis Prevost, dorastał w czasach, gdy Bob Dylan stawał się jednym z najważniejszych głosów amerykańskiej kultury.
W swojej książce „Disarmed and Disarming: Peace Is a Gift” papież przywołał fragment protestacyjnego utworu Dylana „Go Away You Bomb” z 1963 roku.
Piosenka była wymierzona w broń atomową. Leon XIV wykorzystał jej przesłanie, przestrzegając przed wyścigiem zbrojeń i zagrożeniem nuklearnym.
Istnieje również inny, bardziej osobisty punkt wspólny. W 1967 roku Dylan nagrał utwór „I Dreamed I Saw St. Augustine”, poświęcony świętemu Augustynowi. To szczególnie ważna postać dla Leona XIV, który należy do zakonu augustianów.
Bob Dylan spotkał się już z Janem Pawłem II. Teraz znów odwiedził papieża
Wizyta u Leona XIV nie była pierwszym spotkaniem Dylana z papieżem. W 1997 roku artysta wystąpił podczas koncertu w Bolonii, którego słuchał między innymi Jan Paweł II. Wydarzenie odbyło się na zakończenie kongresu religijnego.
Dylan od dawna interesuje się duchowością. Urodził się w żydowskiej rodzinie w Minnesocie, a pod koniec lat 70. przeszedł duchową przemianę związaną z chrześcijaństwem. Tematy religijne wielokrotnie pojawiały się w jego piosenkach.
W 2022 roku w rozmowie z „The Wall Street Journal” przyznał, że uważa się za osobę religijną, czyta Pismo Święte, medytuje i modli się.
Do Watykanu przyjechał podczas trasy koncertowej po Włoszech. W poniedziałek wystąpił w Mediolanie, a kolejny koncert zaplanowano w Rzymie.
Tym razem to nie muzyka, lecz niecodzienna stylizacja 85-letniego artysty stała się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego wizyty. Czarna bluza Fursac, kaptur na głowie i spotkanie z papieżem stworzyły obraz, który zainteresował nie tylko media informacyjne, ale również świat mody.

powiązane artykuły:
Absolwentka dziennikarstwa i pedagogiki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od lat śledzi polski i zagraniczny show-biznes, najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki oraz modę gwiazd. Z uwagą obserwuje trendy i tematy, którymi żyją media. Prywatnie pasjonatka podróży i odkrywania nowych miejsc.




