Blendusiak wypuścił piosenkę „Czekotubka”. Tak odniósł się do afery z Fausti
Blendusiak znów znalazł się w centrum internetowej dyskusji. Były partner Fausti, influencerki związanej z Genzie, postanowił wrócić do głośnej afery, która wybuchła po jednej z ich transmisji na żywo. Tym razem zrobił to za pomocą muzyki. Jego nowy utwór „Czekotubka” nawiązuje do kontrowersyjnej wypowiedzi, a reakcje internautów pokazują, że temat wciąż budzi emocje.
Blendusiak i Fausti. Od czego zaczęła się afera z czekotubką?
Blendusiak, producent muzyczny i DJ, zdobył większą rozpoznawalność w mediach społecznościowych dzięki związkowi z Fausti, influencerką należącą do grupy Genzie. Ich relacja wzbudzała zainteresowanie fanów, jednak prawdziwa burza rozpętała się po jednej ze wspólnych transmisji internetowych.
Podczas streamu Fausti jadła słodycze, a jej ówczesny partner zaczął komentować jej wagę i aktywność fizyczną. Choć próbował przedstawić swoje słowa jako wyraz troski i wsparcia, sposób, w jaki mówił o wyglądzie ukochanej, spotkał się z ostrą reakcją odbiorców.
Dla mnie to jest totalnie okej kochanie, ja ciebie będę kochał nawet, jakbyś 80 kg ważyła. Chociaż wtedy będę cię chyba wtedy na siłę na siłownię wysyłał, po prostu przykuwał do ręki i tak szedł z tobą – powiedział Blendusiak podczas transmisji.
Fragment nagrania szybko zaczął krążyć po TikToku i innych platformach społecznościowych. Internauci zarzucali twórcy niestosowne komentowanie wyglądu partnerki oraz przekraczanie granic w publicznej rozmowie o jej ciele.
W ten sposób narodziła się „drama czekotubkowa”, której nazwa nawiązywała do słodyczy jedzonych przez Fausti podczas transmisji. Określenie szybko stało się rozpoznawalne wśród osób śledzących polski internetowy show-biznes.
Dyskusja wykroczyła poza samą wypowiedź Blendusiaka. W komentarzach pojawiały się pytania o granice żartów w związku, publiczne ocenianie wyglądu partnera oraz sposób, w jaki influencerzy komunikują się ze sobą przed kamerami.
Fausti i Blendusiak rozstali się. Influencerka zabrała głos
Po nagłośnieniu afery zainteresowanie relacją Fausti i Blendusiaka jeszcze wzrosło. Internauci obserwowali ich kolejne publikacje, próbując ustalić, czy kontrowersyjna transmisja wpłynęła na przyszłość związku.
Ostatecznie para się rozstała. Fausti zdecydowała się publicznie odnieść do sytuacji i wyjaśnić okoliczności zakończenia relacji. Influencerka podkreśliła, że ich związek był udany, a sama afera nie stanowiła bezpośredniej przyczyny rozstania. Jednocześnie zaznaczyła, że nie chce być dalej łączona z kolejnymi działaniami byłego partnera.
Mimo tego nazwisko Fausti regularnie powracało w dyskusjach dotyczących Blendusiaka. Internetowi komentatorzy nawiązywali do dawnej transmisji, a sam twórca nie unikał odnoszenia się do wydarzeń, które przyniosły mu rozpoznawalność.
W międzyczasie pojawił się również temat jego potencjalnej kariery we freak fightach. Planowano walkę Blendusiaka z Klepsydrą, jednak jej organizacja stanęła pod znakiem zapytania po informacji o kontuzji youtubera.

Blendusiak nagrał „Czekotubkę”. W piosence wraca do głośnej afery
Teraz Blendusiak postanowił wykorzystać temat, z którym wielu internautów wciąż go kojarzy. Opublikował utwór zatytułowany „Czekotubka”, bezpośrednio nawiązujący do wydarzeń z transmisji z Fausti.
Już sam tytuł nie pozostawia wątpliwości, do jakiej sytuacji odnosi się twórca. Słowo, które wcześniej stało się symbolem internetowej krytyki, tym razem posłużyło mu za motyw przewodni muzycznej produkcji.
W tekście pojawia się odniesienie do reakcji internautów i oceniania jego zachowania:
Czekotubka ktoś popełnił błąd, czekotubka już wydali wyrok. Czekotubka ma kalorii sto, a ja lecę na tej fali i mam w ch*ju to.
Słowa utworu sugerują, że Blendusiak zdaje sobie sprawę z kontrowersji, które wywołał, ale nie zamierza rezygnować z wykorzystywania rozpoznawalnego motywu.
Szczególną uwagę zwraca fragment dotyczący „wydania wyroku”. Można odczytywać go jako nawiązanie do krytyki, z którą twórca spotkał się po transmisji.
Z kolei deklaracja o wykorzystywaniu popularności tematu wskazuje, że DJ postanowił podejść do całej sytuacji z dystansem, przynajmniej w swojej muzycznej twórczości.
czytaj także:
To próba przekucia internetowej afery w utwór muzyczny, który ma szansę dotrzeć zarówno do jego obserwatorów, jak i osób pamiętających kontrowersyjne nagranie.
Nie oznacza to jednak, że odbiorcy pozytywnie przyjęli taki pomysł.
Internauci krytykują „Czekotubkę”. Nie zostawili suchej nitki na Blendusiaku
Premiera nowej piosenki wywołała kolejną falę komentarzy. Zamiast skupiać się wyłącznie na muzyce, wielu internautów ponownie zaczęło przypominać okoliczności afery z Fausti.
Wśród przytoczonych reakcji dominują krytyczne opinie. Część komentujących nie kryje zaskoczenia, że Blendusiak zdecydował się stworzyć piosenkę właśnie o tej sytuacji.
Wszystko, co można było zrobić nie tak, zrobił nie tak, co za imbecyl XDDD – napisał jeden z internautów.
Niech słońce już wybuchnie, bo właśnie dostałam wylewu, słysząc tę piosenkę – skomentowała kolejna osoba.
Znacie to, jak wam wstyd za kogoś? – zapytał inny użytkownik.
Komentarze pokazują, że dla części odbiorców muzyczne nawiązanie do afery nie jest przejawem dystansu do siebie, lecz kolejną próbą zwrócenia na siebie uwagi.
Nie można jednak na podstawie kilku reakcji przesądzać o odbiorze całego utworu. Negatywne komentarze często stają się szczególnie widoczne przy publikacjach związanych z kontrowersyjnymi twórcami.
Czy „Czekotubka” pomoże Blendusiakowi w karierze muzycznej?
W przypadku internetowych twórców granica między rozpoznawalnością a kontrowersją bywa wyjątkowo cienka. Temat, który początkowo wywołuje krytykę, może z czasem stać się rozpoznawalnym elementem ich wizerunku.
Blendusiak postanowił wykorzystać właśnie taki mechanizm. Zamiast odcinać się od wydarzeń związanych z Fausti, uczynił je centralnym motywem swojej nowej piosenki.
Dla producenta muzycznego może to być sposób na skierowanie uwagi odbiorców na własną twórczość. Jednocześnie istnieje ryzyko, że kolejne nawiązania do dawnej afery utrwalą jego wizerunek przede wszystkim jako bohatera internetowych kontrowersji, a nie DJ-a.
Warto zauważyć, że Fausti wcześniej wyraźnie zaznaczyła, iż nie chce być łączona z dalszymi działaniami byłego partnera. Choć w przytoczonym fragmencie piosenki jej imię nie pada, sam tytuł jednoznacznie przywołuje historię ich związku.
Nowy utwór pokazuje więc, że „drama czekotubkowa” nadal pozostaje ważnym elementem internetowego wizerunku Blendusiaka. Tym razem jednak to nie przypadkowy fragment transmisji, lecz świadomie przygotowana publikacja muzyczna sprawiła, że temat ponownie wrócił do dyskusji.
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.




