Przejdź do treści

Karolina Gilon odsłoniła brzuch po ciąży. Ojciec dziecka zdobył się na odważny komentarz

Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński
Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński FOT. Polsat, Instagram

Karolina Gilon pokazała, jak wygląda jej brzuch po ciąży, i szczerze opowiedziała o kompleksach oraz presji związanej z wyglądem. Przyznała, że kiedyś katowała się dietami i treningami, dziś jednak zupełnie inaczej patrzy na swoje ciało. Uwagę przyciągnął również komentarz jej narzeczonego, Mateusza Świerczyńskiego.

Karolina Gilon pokazała brzuch po ciąży

Karolina Gilon od kilku lat jest jedną z rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Prywatnie tworzy związek z Mateuszem Świerczyńskim, którego poznała na planie programu „Love Island”. Para doczekała się syna Franciszka, a macierzyństwo stało się dla prezenterki ważnym etapem życia.

Po porodzie ciało kobiety się zmienia, jednak w świecie show-biznesu wciąż często oczekuje się od gwiazd szybkiego powrotu do sylwetki sprzed ciąży. Gilon postanowiła pokazać, że rzeczywistość nie zawsze wygląda tak, jak na wyretuszowanych zdjęciach.

Na Instagramie opublikowała nagranie, na którym występuje w bikini, a następnie pokazuje się z synkiem. Zwróciła uwagę na rozciągniętą skórę wokół pępka, która pozostała po ciąży. Do filmu dołączyła wymowny podpis:

To nie jest mój brzuch, to był domek mojego syna.

Tym samym prezenterka przypomniała, że zmiany zachodzące w ciele po porodzie są naturalne, a brzuch nie musi wyglądać tak samo jak przed ciążą.

Karolina Gilon szczerze o kompleksach

W obszernym wpisie Karolina Gilon wróciła wspomnieniami do czasów, gdy wygląd odgrywał w jej życiu wyjątkowo dużą rolę. Przyznała, że przed ciążą bardzo intensywnie pracowała nad sylwetką. Treningi, dieta i dążenie do perfekcji zajmowały jej wiele czasu.

Po urodzeniu dziecka nasze ciało się zmienia w większym lub mniejszym stopniu. Ciąża zawsze zostawia po sobie ślad, między innymi jest to rozciągnięta skóra na brzuchu, mniej lub bardziej. Rzadko ona wraca do swojego wyglądu sprzed ciąży, a ja zanim zaszłam w ciążę tak bardzo walczyłam o swój wygląd… godziny spędzone na siłowni, dieta, pot, wręcz katowanie się! Mogę śmiało przyznać, że miałam bzika na punkcie wyglądu.

Prezenterka przyznała, że dopiero po narodzinach syna zaczęła inaczej patrzeć na swoje ciało. Zmiany, które wcześniej mogłyby być dla niej źródłem kompleksów, nabrały zupełnie nowego znaczenia. Zrozumiała, że jej brzuch był miejscem, w którym rozwijało się dziecko.

Gwiazda „Love Island” czuła presję

Karolina Gilon nie ukrywała również, że presja związana z wyglądem wynikała częściowo z charakteru jej pracy. W branży medialnej wizerunek często odgrywa dużą rolę, a gwiazdy są nieustannie oceniane przez odbiorców. Prezenterka przyznała, że sama czuła, iż powinna szybko wrócić do formy po porodzie.

W życiu bym nie pomyślała, że zaakceptuję te wszystkie zmiany, które zachodzą po urodzeniu dziecka. Pokochałam je, szczególnie brzuszek, bo to w nim powstawało nowe życie… nasz syn. I ogólnie tak sobie myślę, że za szybko pragnęłam wrócić do formy. Czułam presję, wymagała wtedy tego ode mnie moja praca, tego żeby być w mega formie, by być dzięki temu bardziej pożądaną. Teraz wiem, że przeszłabym przez to zupełnie inaczej. Z większym spokojem i większym ukochaniem do swojego ciała, które dało życie i potrzebuje czasu.

Jej słowa pokazują, jak zmieniło się podejście prezenterki do własnego wyglądu. Zamiast koncentrować się wyłącznie na powrocie do dawnej sylwetki, docenia dziś to, przez co przeszło jej ciało. Wpis spotkał się z pozytywnym odbiorem internautek, które dziękowały jej za szczerość i pokazanie rzeczywistości po ciąży.

Mateusz Świerczyński zasugerował kolejne dziecko

Pod publikacją Karoliny Gilon pojawił się również komentarz jej narzeczonego, Mateusza Świerczyńskiego. Partner prezenterki postanowił nawiązać do jej określenia brzucha jako „domku”, w którym rozwijał się ich syn.

Może niedługo powstanie kolejne życie w tym domku.

Słowa Mateusza zwróciły uwagę internautów, ponieważ można je odczytać jako sugestię, że para być może myśli o kolejnym dziecku. Nie oznacza to jednak, że zakochani oficjalnie ogłosili takie plany.

Na razie najważniejszy pozostaje przekaz Karoliny Gilon dotyczący akceptacji ciała po ciąży. Prezenterka pokazała, że nie musi ono natychmiast wracać do dawnego wyglądu, a zmiany mogą być przypomnieniem wyjątkowego doświadczenia, jakim jest macierzyństwo.

Udostępnij:
Klaudia Smyk
Klaudia Smyk

Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.