Przejdź do treści

Meghan Markle wysłała do ojca ostatni list. Jego treść budzi emocje

Meghan Markle miała wysłać ojcu ostatni list, w którym poruszyła temat poważnych oskarżeń pod jego adresem. Ujawniła też, dlaczego nie pozwala mu spotykać wnuków.

Meghan Markle i Thomas Markle
Meghan Markle i Thomas Markle FOT. East News, GMB

Ojciec Meghan Markle oskarżony. Sprawą zainteresowało się FBI

Relacje Meghan Markle z ojcem od lat pozostają napięte. Thomas Markle nie uczestniczył nawet w ślubie córki z księciem Harrym w 2018 roku, a od tego czasu ich kontakty praktycznie ustały. Teraz na jaw wychodzą kolejne informacje, które rzucają nowe światło na rodzinny konflikt.

Jak informuje brytyjski „The Sun”, 82-letni Thomas Markle Sr. znalazł się w centrum poważnych oskarżeń dotyczących domniemanego posiadania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci.

Zawiadomienia miały zostać złożone przez jego syna, Thomasa Markle’a Jr., przyrodniego brata księżnej Sussex. Mężczyzna twierdzi, że w domu ojca na Filipinach odkrył materiały, które wzbudziły jego przerażenie. Według jego relacji poinformował o znalezisku odpowiednie amerykańskie instytucje.

Thomas Markle stanowczo zaprzeczył stawianym mu zarzutom. Nie przedstawiono informacji o prawomocnym rozstrzygnięciu potwierdzającym oskarżenia.

Do sprawy odniosło się również FBI. W oświadczeniu przekazanym magazynowi „People” agencja potwierdziła, że wie o zarzutach i w razie potrzeby będzie wspierać filipińskie władze. Zapowiedziała także zbadanie ewentualnych naruszeń amerykańskiego prawa federalnego.

Meghan Markle wysłała ojcu ostatni list. Co napisała?

W sobotę 24 października „The Sun” ujawnił nowe szczegóły dotyczące korespondencji Meghan Markle z ojcem. Według brytyjskiego dziennika księżna Sussex wysłała mu list w grudniu 2025 roku, kiedy przebywał w szpitalu na Filipinach. Thomas Markle przechodził wówczas rekonwalescencję po amputacji nogi, do której doszło w następstwie zakrzepu.

W liście Meghan miała poinformować ojca, że nigdy nie pozwoli mu spotkać swoich dzieci: Archiego i Lilibet. Miała również zaznaczyć, że jest to ostatnia wiadomość, jaką od niej otrzyma.

Według ustaleń „The Sun” księżna odniosła się w korespondencji do oskarżeń o seksualne wykorzystywanie nieletnich. Dziennik twierdzi, że Meghan zarzuciła ojcu krzywdzenie dziewczynek i podkreśliła, że odpowiednie służby wiedzą o sprawie. Są to jednak doniesienia prasowe dotyczące treści prywatnego listu, a nie potwierdzone ustalenia śledczych.

Jak podaje gazeta, Meghan miała także zadbać o formalne doręczenie korespondencji. Personel szpitala został rzekomo poproszony o przekazanie listu Thomasowi Markle’owi, uzyskanie podpisu potwierdzającego odbiór i zarejestrowanie momentu jego przyjęcia.

Meghan Markle w dzieciństwie z ojcem Thomasem
Meghan Markle w dzieciństwie z ojcem Thomasem
FOT. Netflix

Meghan Markle przerwała milczenie. Wspomniała o swoich dzieciach

23 października Meghan Markle wydała oświadczenie dla magazynu „People”. Przyznała, że jest głęboko poruszona informacjami, które pojawiły się w mediach, a jej myśli są z dziećmi, które mogły zostać skrzywdzone.

Księżna ujawniła również, że już przed laty dowiedziała się o niepokojących oskarżeniach dotyczących ojca. Jak wyjaśniła, otrzymała wówczas zapewnienie, że sprawa jest badana.

W swoim stanowisku odniosła się też do wieloletniego zerwania kontaktów z Thomasem Markle’em:

Mam nadzieję, że teraz stanie się zrozumiałe, iż pomimo zniekształcania faktów przez niektóre media na przestrzeni lat dystans wobec mojego ojca i decyzja, by nie pozwolić mu na kontakt z naszymi dziećmi, wynikały z jednego powodu: chęci ich ochrony – przekazała Meghan Markle w oświadczeniu dla „People” (tłumaczenie z języka angielskiego).

Meghan i książę Harry wychowują dwoje dzieci: siedmioletniego Archiego i pięcioletnią Lilibet.

Policja potwierdziła otrzymanie listu. Sprawdza własne działania

Sprawa wywołała również pytania o działania brytyjskiej policji. Londyńska Metropolitan Police potwierdziła, że w styczniu 2019 roku otrzymała list zawierający zarzuty dotyczące ojca Meghan Markle. Jak wyjaśniono, korespondencję przekazano następnie do biura księcia i księżnej Sussex, jednak informacji w niej zawartych nie udostępniono innym organom ścigania.

Policja zapowiedziała przegląd sposobu, w jaki zajęto się sprawą w 2019 roku. Rozważa również skierowanie jej do niezależnego organu nadzorującego działania funkcjonariuszy. Pojawiła się przy tym rozbieżność dotycząca dat. Meghan wskazywała wcześniej na 2018 rok, natomiast policja potwierdziła otrzymanie pisma w styczniu 2019 roku.

Przedstawiciel księżnej wyjaśnił magazynowi „People”, że po ponad siedmiu latach mogła pomylić się o kilka miesięcy, a za wiążącą należy uznać datę wynikającą z dokumentacji policyjnej.

Na obecnym etapie zarzuty wobec Thomasa Markle’a Sr. pozostają niepotwierdzone, a on sam im zaprzecza. Nie wiadomo również, czy i jakie dalsze kroki podejmą służby w związku z otrzymanymi zawiadomieniami.

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.