Joanna Jabłczyńska przekazała nowe wieści ws. męża Danuty Stenki. „Ani przez chwilę w was nie wątpiłam”
Zbiórka na leczenie męża Danuty Stenki osiągnęła cel w zaledwie kilkanaście godzin. Teraz głos zabrała Joanna Jabłczyńska, która od początku mobilizowała internautów do pomocy. Aktorka nie kryła emocji.
Joanna Jabłczyńska wspierała Danutę Stenkę. Teraz zabrała głos
Historia Danuty Stenki poruszyła tysiące osób. Aktorka poinformowała, że jej mąż, Janusz Grzelak, zmaga się z bardzo agresywnym szpiczakiem. Koszt terapii, która może dać mu szansę na leczenie, oszacowano na około dwa miliony złotych. Po opublikowaniu apelu ruszyła zbiórka, a reakcja darczyńców przerosła oczekiwania. Potrzebną kwotę udało się zgromadzić w zaledwie kilkanaście godzin.
Wśród osób, które zaangażowały się w nagłośnienie zbiórki, była Joanna Jabłczyńska. Aktorka, która grała córkę Danuty Stenki w filmie „Nigdy w życiu!”, zachęcała swoich obserwatorów do wpłat i udostępniania apelu.
Kiedy okazało się, że udało się zebrać potrzebne dwa miliony złotych, ponownie zwróciła się do internautów. Nie ukrywała wdzięczności i wzruszenia.
Ani przez chwilę w was nie zwątpiłam i wiedziałam, że jest to kwestia chwili, aby zebrać tak dużą kwotę.
Jabłczyńska zaznaczyła jednak, że zebranie pieniędzy to dopiero początek walki o zdrowie męża aktorki.
Ale mimo wszystko to jest najłatwiejsza część walki o zdrowie pana Janusza.
Następnie podziękowała wszystkim, którzy włączyli się w akcję.
Mam nadzieję, że razem z tymi pieniędzmi do Danusi, jej męża i całej ich rodziny trafi mnóstwo ciepła i wsparcia, które poszły od nas. Bardzo wam dziękuję i postaram się nie nadwyrężać waszej dobroci.
Joanna Jabłczyńska sama przechodzi trudny czas. Wspomniała o chorobie pieska
W kolejnej relacji aktorka poruszyła również osobisty temat. Przyznała, że ostatni rok jest dla niej wyjątkowo trudny i sama nie znajduje się w najlepszej formie.
czytaj także:
Myślę, że i po mnie widać, że nie jestem w formie życia — ten rok mnie telepie mocno; mam nadzieję, że to ostatnie takie sytuacje.
Jabłczyńska wyjaśniła także, dlaczego wcześniej nie opowiadała szerzej o problemach zdrowotnych swojego psa, Mecenaska. Czworonóg przebywa w szpitalu weterynaryjnym, a jego stan nadal wymaga troski.
Cały czas jest w psim szpitalu, cały czas mu spadają krwinki, a rośnie mocznik, ale mimo wszystko nie tak drastycznie, jak do tej pory.
Aktorka podziękowała obserwatorom za zainteresowanie i pytania o swojego pupila.
Jabłczyńska o Danucie Stence
Joanna Jabłczyńska nie ukrywa również sympatii i podziwu dla Danuty Stenki. W rozmowie z Jastrząb Post wróciła do ich zawodowej relacji i podkreśliła, jak bardzo ceni aktorkę.
Nadal ją uwielbiam i podziwiam. Na wiele spektakli z jej udziałem poszłam i nadal chodzić będę i podziwiać. Nikt jej talentu i uroku nie odbierze.
Wypowiedź Jabłczyńskiej pokazuje, że jej wsparcie dla Stenki nie ograniczyło się do udostępnienia zbiórki. Aktorka od początku aktywnie zachęcała do pomocy, a teraz podziękowała wszystkim, którzy odpowiedzieli na apel.

powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.




