Przejdź do treści

Danuta Holecka zagotowała się na wizji. Mocne słowa do Donalda Tuska. Na koniec życzyła mu jednego

Danuta Holecka nie kryła emocji, zwracając się na antenie do Donalda Tuska. Poszło o interwencję policji wobec jej męża przy cmentarzu. Dziennikarka zakończyła wypowiedź osobistymi życzeniami.

Danuta Holecka zwróciła się do Donalda Tuska. Nie kryła oburzenia

Danuta Holecka ponownie zabrała głos w sprawie wydarzeń, które rozegrały się 1 listopada przy jednym z warszawskich cmentarzy. Tym razem dziennikarka Telewizji Republika skierowała swoje słowa bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Jej wypowiedź była pełna emocji, a szczególnie mocno wybrzmiał w niej zarzut dotyczący publicznego przedstawienia zachowania jej rodziny.

Sprawa ma dla prezenterki wyjątkowo osobisty wymiar. Wraz z bliskimi odwiedzała bowiem miejsce pochówku syna. To właśnie podczas tej wizyty doszło do interwencji policji wobec jej męża, Krzysztofa Dunina-Holeckiego.

W swoim wystąpieniu Holecka odniosła się do słów, które – jak twierdzi – premier wypowiedział z mównicy sejmowej. Dziennikarka stanowczo zaprzeczyła, jakoby jej rodzina wjechała samochodem na teren cmentarza.

I wycierał pan sobie twarz moją rodziną z mównicy sejmowej, kłamiąc bezczelnie, że mój mąż wjechał na cmentarz. Otóż nikt z nas, nigdy, nie wjechał na cmentarz! Zaparkowaliśmy na parkingu, na wyznaczonych do tego miejscach. Jak każdego dnia przez dwa lata i prawie pięć miesięcy – powiedziała Danuta Holecka.

To jedno z najbardziej stanowczych publicznych wystąpień dziennikarki w związku z listopadową interwencją. Jej słowa pokazują, że spór, który rozpoczął się od zdarzenia przy cmentarzu, przeniósł się również na poziom polityczny.

Zobacz także: Przyszedł e-mail ws. zatrzymania męża Holeckiej. Nagle wszystko nabrało innego znaczenia

Donald Tusk wspomniał o mężu Danuty Holeckiej w Sejmie. Padły mocne słowa

Bezpośrednim powodem wystąpienia Danuty Holeckiej były wydarzenia z piątku, 6 listopada. Podczas sejmowej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego premier Donald Tusk nawiązał do interwencji policji wobec męża dziennikarki.

Szef rządu, broniąc działań służb, zasugerował, że pozycja zawodowa żony nie powinna zapewniać kierowcy szczególnego traktowania.

Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje – powiedział Donald Tusk.

Premier porównał następnie sytuację do wizyty Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu podczas pandemicznych ograniczeń.

To właśnie stwierdzenie o wjechaniu samochodem na cmentarz wywołało szczególnie stanowczą reakcję Holeckiej. Dziennikarka zaprzeczyła, jakoby jej rodzina kiedykolwiek wjeżdżała autem na teren nekropolii.

Warto zaznaczyć, że policyjna wersja zdarzenia dotyczyła wjazdu na obszar objęty zakazem ruchu, a nie wjazdu na sam cmentarz. To rozróżnienie stało się jednym z najważniejszych elementów sporu.

Zobacz także: Mąż Danuty Holeckiej przerwał milczenie po zatrzymaniu

Mąż Danuty Holeckiej skuty kajdankami przed cmentarzem. Co wydarzyło się 1 listopada?

Cała sprawa rozpoczęła się w dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada, w pobliżu cmentarza przy ulicy Fosa na warszawskim Służewie.

Danuta Holecka wraz z rodziną przyjechała odwiedzić grób syna, Juliana, który zmarł w 2023 roku. Od tamtej pory wizyty na cmentarzu są ważną częścią życia jej najbliższych.

Tego dnia doszło do interwencji policji wobec Krzysztofa Dunina-Holeckiego, męża dziennikarki. Funkcjonariusze zakuli mężczyznę w kajdanki, a nagrania z przebiegu zdarzenia trafiły do mediów.

Na opublikowanych materiałach widać między innymi policjantów podejmujących czynności wobec mężczyzny. Według relacji rodziny został on również przewrócony na ziemię, a podczas interwencji źle się poczuł. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego.

Wersje wydarzeń przedstawione przez rodzinę i służby różnią się jednak w kluczowych kwestiach.

Policja utrzymywała, że kierowca naruszył zakaz ruchu, nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania danych osobowych. Według służb zastosowane środki były związane z przebiegiem interwencji, a nie z tożsamością pasażerów czy działalnością zawodową dziennikarki.

Rodzina Holeckich kwestionowała sposób działania policjantów. Dziennikarka podkreślała, że ona i jej mąż nie mieli przy sobie dokumentów, a ich syn dostarczył je później na miejsce.

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka odpierała zarzuty o polityczny charakter zdarzenia. Jak wyjaśniała, policja interweniowała w związku z naruszeniem przepisów drogowych i zachowaniem kierowcy.

Sprawa szybko przerodziła się w ogólnopolską dyskusję. Telewizja Republika przedstawiała interwencję jako przykład niewłaściwego traktowania rodziny dziennikarki, podczas gdy przedstawiciele służb bronili zasadności działań funkcjonariuszy.

Policja skierowała również do sądu wniosek o ukaranie Krzysztofa Dunina-Holeckiego w związku z zarzucanym niezastosowaniem się do znaku drogowego oraz odmową wylegitymowania się.

Zobacz także: Danuta Holecka straciła 31-letniego syna. Tak każdego dnia pielęgnuje pamięć o nim

Danuta Holecka zakończyła wystąpienie osobistymi życzeniami dla Tuska

W piątkowym wystąpieniu na antenie Telewizji Republika Holecka nawiązała również do wcześniejszych zapewnień policji, że interwencja nie miała podłoża politycznego.

Przyznała, że chciała wierzyć w te wyjaśnienia. Jednak po wypowiedzi Donalda Tuska w Sejmie uznała, że sprawa jej rodziny została wykorzystana w politycznej debacie.

Najbardziej poruszający moment nastąpił jednak na zakończenie. Po ostrej krytyce premiera dziennikarka skierowała do niego słowa, które nabrały szczególnego znaczenia w kontekście śmierci jej syna.

Panie premierze, mimo wszystko, życzę długiego życia całej pańskiej rodzinie, a zwłaszcza pańskim dzieciom. Życzę tego panu. Z całego serca – powiedziała Danuta Holecka.

Nie była to już wypowiedź dotycząca przepisów drogowych czy działań policji. Holecka odwołała się do doświadczenia rodzica, który stracił dziecko, i w ten sposób zakończyła publiczną odpowiedź premierowi.

Spór o wydarzenia z 1 listopada wciąż pozostaje nierozstrzygnięty w zakresie odpowiedzialności kierowcy. Jednocześnie piątkowa wymiana zdań pokazała, jak szybko interwencja przy cmentarzu stała się tematem ogólnopolskiej debaty politycznej, dotykającej również wyjątkowo bolesnej historii rodzinnej dziennikarki.

Zobacz także: Kim jest drugi syn Danuty Holeckiej? Co o nim wiemy?

Danuta Holecka z mężem Krzysztofem
Danuta Holecka z mężem Krzysztofem
FOT. KAPIF
Udostępnij:
Klaudia Smyk
Klaudia Smyk

Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.