Artystka wśród ofiar zamachu w Krakowie. Izabela z Chodzieży osierociła czworo dzieci
Izabela z Chodzieży przyjechała do Krakowa na wystawę swoich obrazów. Dzień później zginęła w strzelaninie. Artystka pozostawiła męża i czworo dzieci, w tym małe bliźniaki.
Artystka wśród ofiar zamachu w Krakowie. Kim była Izabela z Chodzieży?
Izabela z Chodzieży znalazła się wśród sześciu osób, które zginęły podczas sobotniej strzelaniny w centrum Krakowa. Kobieta pochodziła z Wielkopolski, mieszkała na obrzeżach Chodzieży i zajmowała się malarstwem. Do stolicy Małopolski przyjechała w związku z wystawą swoich prac.
Jak informują lokalne media, wernisaż odbył się w piątek, 6 listopada. Zaledwie dzień później artystka zginęła w wyniku postrzału na Rynku Głównym.
Informacja o jej śmierci wstrząsnęła mieszkańcami rodzinnej miejscowości. Izabela była osobą aktywną, zaangażowaną w życie lokalnej społeczności i rozpoznawalną dzięki swojej twórczości.
Najbardziej przejmujący jest jednak fakt, że kobieta pozostawiła męża i czworo dzieci, w tym dwoje małych bliźniaków.
Jeszcze niedawno dzieliła się z innymi swoją pasją i planowała kolejne artystyczne przedsięwzięcia. Jej życie zostało nagle przerwane.
Zobacz także: Kim jest Michał O.? To on strzelał w Krakowie
Izabela osierociła czworo dzieci. „Tak bardzo była i nadal jest im potrzebna”
Nowe informacje o życiu prywatnym artystki sprawiają, że historia jej śmierci jest jeszcze bardziej poruszająca.
Izabela była nie tylko malarką, ale również żoną i matką czworga dzieci. Wśród nich są małe bliźniaki, które będą dorastać bez mamy.
Jej bliscy mierzą się teraz z niewyobrażalną stratą. W jednym momencie rodzina straciła osobę, która była ważną częścią ich codzienności.
O dramacie rodziny poinformowały lokalne media, opisując okoliczności śmierci mieszkanki gminy Chodzież.
Wiadomość poruszyła również osoby, które znały Izabelę osobiście. Wspominają ją jako kobietę pełną energii, ciekawą świata i zawsze gotową do działania.
Jedna z bliskich jej osób w rozmowie z lokalnymi dziennikarzami nie potrafiła ukryć emocji.
Ona miała tak wielki apetyt na życie. Była bardzo utalentowana, pełna życia, dobra i ciekawa świata. Nie zasłużyła na coś takiego, wszyscy jesteśmy w ogromnym szoku, nadal nie dociera do nas ta wiadomość. To jest jak zły sen, jeden z najgorszych koszmarów – wspominała osoba z otoczenia artystki.
Zobacz także: Kim była siostra Michała O.? Niedawno spełniła swoje marzenie
Izabela była utalentowaną malarką. Właśnie otwarto wystawę jej obrazów
Sztuka zajmowała szczególne miejsce w życiu Izabeli. Kobieta tworzyła obrazy i dzieliła się swoją twórczością w mediach społecznościowych, między innymi na profilu WoznaArt.
Jej prace były ważną częścią artystycznej drogi, która nabierała coraz większego rozmachu.
W piątek, 6 listopada, w jednej z krakowskich galerii otwarto wystawę jej obrazów. Według lokalnych doniesień właśnie to wydarzenie było powodem jej przyjazdu do miasta.
Wernisaż miał być kolejnym krokiem w rozwijaniu pasji i okazją do zaprezentowania swojej twórczości szerszej publiczności.
O talencie Izabeli mówił również burmistrz Chodzieży, Jacek Gursz.
To była wschodząca gwiazda malarstwa, wszystko było przed nią. Niestety, teraz nic nie namaluje – powiedział samorządowiec.
Jego słowa pokazują, jak duże nadzieje wiązano z dalszą działalnością artystki.
Izabela pozostawiła po sobie obrazy, ale przede wszystkim wspomnienia osób, które znały ją nie tylko jako malarkę, lecz także jako przyjaciółkę, sąsiadkę i mamę.
Zobacz także: Doniesienia o ojcu Michała O. mrożą krew w żyłach
Burmistrz Chodzieży wspomina Izabelę. „Zawsze była bardzo uśmiechnięta”
Śmierć artystki poruszyła lokalną społeczność. Jacek Gursz przyznał, że Izabela była osobą dobrze znaną mieszkańcom Chodzieży.
czytaj także:
Nie zamykała się wyłącznie w świecie sztuki. Chętnie uczestniczyła w lokalnych wydarzeniach, spotykała się ze znajomymi i angażowała w życie swojej okolicy.
W Chodzieży znamy się wszyscy, a Izy trudno było nie znać, bo zawsze wraz z koleżankami pojawiała się na różnych wydarzeniach i imprezach, które działy się w naszej okolicy. Zawsze była bardzo uśmiechnięta i pogodna. Myślę, że jest to wielka niesprawiedliwość, że akurat Ją to spotkało – mówił Jacek Gursz.
Burmistrz opublikował również oficjalne kondolencje skierowane do rodziny i przyjaciół zmarłej.
Tragedia, która wydarzyła się w Krakowie, poruszyła nas wszystkich. Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Izabeli, która zginęła w tak dramatycznych okolicznościach. Dziś myślami jesteśmy z Jej Rodziną, Bliskimi i Przyjaciółmi. Z tymi, dla których ta strata jest osobistym, niewyobrażalnym bólem. Wiemy, że żadne słowa nie są w stanie wypełnić pustki, jaka po Niej pozostanie – napisał.
Samorządowiec zaapelował również o wzajemną troskę i wsparcie dla osób, które szczególnie mocno przeżywają tragedię.
W takich chwilach szczególnie mocno uświadamiamy sobie, jak kruche jest życie i jak wiele znaczą bliskość, obecność drugiego człowieka i zwyczajna życzliwość. Dajmy sobie nawzajem przestrzeń na smutek, na rozmowę, na milczenie. Bądźmy uważni na tych, których ta tragedia dotknęła szczególnie mocno. Niech nikt nie czuje się w tym trudnym czasie sam – podkreślił.
Zamach w Krakowie. Sześć osób zginęło, kilkanaście zostało rannych
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, po godzinie 15.00 w centrum Krakowa.
Według informacji przekazanych przez służby uzbrojony napastnik poruszał się samochodem w rejonie Rynku Głównego, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych osób.
Przerażeni przechodnie i turyści szukali schronienia w pobliskich lokalach i bramach kamienic. Na miejsce skierowano policjantów, ratowników medycznych i pozostałe służby.
W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, wliczając sprawcę. Wśród poszkodowanych znaleźli się także dwaj policjanci, Jakub Kulik i Artur Morański, którzy uczestniczyli w zatrzymaniu napastnika.
Mężczyzna został postrzelony podczas interwencji i przewieziony do szpitala.
W związku z tragedią wprowadzono żałobę narodową na 8 i 9 listopada. Odwołano część wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych, a największe stacje telewizyjne zmieniły swoje ramówki.
Chodzież żegna Izabelę. Pozostały jej obrazy i wspomnienia bliskich
W Chodzieży wciąż trudno pogodzić się z wiadomością o śmierci artystki.
Osoby, które ją znały, wspominają jej uśmiech, energię i ogromny apetyt na życie. Burmistrz podkreśla, że była obecna w życiu lokalnej społeczności, a jej odejście jest stratą odczuwaną przez wielu mieszkańców.
Największy dramat przeżywa jednak jej rodzina. Izabela pozostawiła męża i czworo dzieci, w tym małe bliźniaki.
Jeszcze w piątek jej obrazy prezentowano podczas krakowskiego wernisażu. W sobotę znalazła się wśród ofiar strzelaniny, która wstrząsnęła całą Polską.
Po artystce pozostała twórczość, którą dzieliła się również za pośrednictwem profilu WoznaArt, oraz pamięć bliskich, przyjaciół i mieszkańców Chodzieży.
Zobacz także: Co i gdzie studiowała Magdalena Oksińska, którą brat pozbawił życia?
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.





