Przejdź do treści

Strzelanina w Krakowie. Marzena Rogalska drżała o bliską osobę. Była na Rynku, gdy padły strzały

Marzena Rogalska nie kryje emocji po strzelaninie w Krakowie. Dziennikarka ujawniła, że syn jej przyjaciółki znajdował się na Rynku podczas tragedii. Opublikowała poruszający wpis.

Marzena Rogalska o strzelaninie w Krakowie
Marzena Rogalska o strzelaninie w Krakowie FOT. TVP, East News

Marzena Rogalska reaguje na strzelaninę w Krakowie. „Mój kochany”

Marzena Rogalska dołączyła do grona znanych osób, które zabrały głos po tragicznych wydarzeniach w Krakowie. Sobotnia strzelanina na Rynku Głównym, do której doszło 7 listopada, wstrząsnęła mieszkańcami miasta i całą Polską. Według przekazanych informacji w ataku zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych, w tym dwóch funkcjonariuszy policji.

Dziennikarka, która przez lata była związana z Krakowem, nie ukrywa, że doniesienia o tragedii szczególnie mocno nią wstrząsnęły. Tym bardziej że miasto zawsze kojarzyło jej się z bezpieczeństwem, spokojem i poczuciem bycia u siebie.

O dramatycznych wydarzeniach dowiedziała się z opóźnieniem. Przez cały dzień była pochłonięta obowiązkami zawodowymi, dlatego informacje o strzelaninie dotarły do niej dopiero później.

Kiedy poznała szczegóły, zdecydowała się podzielić swoimi emocjami na Instagramie.

Krakowie, mój kochany… który dawałeś mi tyle poczucia bezpieczeństwa, ile nie dawało mi żadne inne miasto. Ty, w którym zawsze czułam się dobrze, spokojnie, niemal jak w domu – napisała Marzena Rogalska.

W kolejnych słowach przyznała, że trudno jej pogodzić obraz ukochanego miasta z tym, co wydarzyło się w jego centrum.

Dzisiaj trudno mi pojąć, że wydarzyło się tam coś tak strasznego – dodała.

Zobacz także: Kim była siostra Michała O.? Niedawno spełniła swoje marzenie

Syn przyjaciółki Marzeny Rogalskiej był na Rynku podczas strzelaniny

Jak się okazuje, tragedia miała dla dziennikarki również bardzo osobisty wymiar. Marzena Rogalska ujawniła, że jej bliscy znaleźli się w centrum Krakowa w czasie bezpośrednio poprzedzającym atak.

Jej przyjaciele przebywali na Rynku Głównym zaledwie pół godziny przed rozpoczęciem strzelaniny. Jeszcze bardziej poruszająca okazała się wiadomość dotycząca syna jednej z jej przyjaciółek.

Młody mężczyzna, który jest studentem, znajdował się na Rynku właśnie wtedy, gdy rozgrywał się dramat.

Pół godziny przed tragedią byli tam moi przyjaciele. W czasie, kiedy rozgrywał się ten dramat, na Rynku był syn mojej przyjaciółki. Młody chłopak, student. Nie potrafię nawet opisać, co poczułam, kiedy się o tym dowiedziałam – wyznała dziennikarka.

Rogalska nie ujawniła szczegółów dotyczących tego, jak blisko miejsca strzelaniny znajdował się student ani w jakich okolicznościach opuścił Rynek.

Jej relacja pokazuje jednak, jak blisko tragedii znalazły się osoby, które jeszcze kilka godzin wcześniej mogły nie spodziewać się żadnego zagrożenia.

Zobacz także: Doniesienia o ojcu Michała O. mrożą krew w żyłach

Policja podczas strzelaniny w Krakowie
Policja podczas strzelaniny w Krakowie
FOT. East News

Marzena Rogalska zwróciła się do rodzin ofiar. Poruszające słowa

W swoim wpisie dziennikarka nie skupiała się wyłącznie na osobistych przeżyciach. Zwróciła się również do rodzin osób, które straciły życie, rannych oraz wszystkich dotkniętych sobotnimi wydarzeniami.

Myślę o wszystkich, których dotknęła ta tragedia. O ofiarach, poszkodowanych, ich bliskich, o rodzinach, dla których ten dzień na zawsze będzie miał inny wymiar. Całym sercem jestem z Wami – napisała.

Słowa Rogalskiej dołączyły do licznych reakcji osób publicznych, które po strzelaninie w Krakowie publikowały kondolencje i wyrazy solidarności.

Głos zabrały wcześniej między innymi Ewa Wachowicz i pierwsza dama Marta Nawrocka. O dramatycznej sytuacji w mieście opowiadał również dziennikarz TVN Bartek Jędrzejak, który tego dnia przebywał w Krakowie.

Strzelanina w Krakowie. Sześć osób zginęło, kilkanaście zostało rannych

Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, krótko po godzinie 15. Według przekazanych informacji uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.

W centrum miasta wybuchła panika. Ludzie uciekali do pobliskich restauracji, kawiarni i bram kamienic, szukając schronienia.

Podczas późniejszej interwencji policji doszło do wymiany ognia. Dwóch funkcjonariuszy zostało rannych, a podejrzany został obezwładniony i przewieziony do szpitala.

Według dotychczasowych doniesień w ataku zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Śledczy wyjaśniają okoliczności tragedii oraz motyw działania napastnika.

Dla Marzeny Rogalskiej sobotnie wydarzenia pozostaną szczególnie bolesnym wspomnieniem. Jej słowa pokazują, jak bardzo tragedia może dotknąć również tych, których bliscy znaleźli się w jej pobliżu.

Zobacz także: Kim jest napastnik z Krakowa?

Marzena Rogalska – TeleKamery 2026
Marzena Rogalska – TeleKamery 2026
FOT. AKPA
Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.