Przejdź do treści

Kim jest Michał O.? To on strzelał w Krakowie. Wiadomo, jaki zawód wykonuje

Kim jest sprawca strzelaniny w Krakowie? Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski napastnik to Michał O. Mężczyzna nie jest zawodowym żołnierzem. Ujawniono, czym zajmuje się na co dzień.

Michał O., napastnik z Krakowa
Michał O., napastnik z Krakowa FOT. East News, Facebook

Kim jest napastnik z Krakowa? Ujawniono nowe informacje o Michale O.

Michał O. – to według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski mężczyzna odpowiedzialny za sobotnią strzelaninę w centrum Krakowa. Atak, do którego doszło 7 listopada na Rynku Głównym, zakończył się śmiercią co najmniej sześciu osób. Kilkanaście kolejnych zostało rannych, w tym dwóch funkcjonariuszy policji.

Od pierwszych godzin po tragedii pojawiały się pytania o tożsamość napastnika, jego przeszłość i możliwy motyw działania. Szczególne zainteresowanie wzbudził wygląd mężczyzny oraz broń, której używał.

Według relacji świadków sprawca miał na sobie ubranie przypominające wojskowy mundur, w tym kurtkę w kamuflażu. Posługiwał się również bronią długą. W internecie szybko zaczęły pojawiać się przypuszczenia, że może być zawodowym żołnierzem lub osobą posiadającą wojskowe przeszkolenie. Nieoficjalnie – pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Ustalenia Wirtualnej Polski wskazują jednak na coś innego. Michał O. nie jest zawodowym żołnierzem, lecz pracuje jako tokarz.

Tokarz to specjalista zajmujący się obróbką materiałów, najczęściej metali, przy użyciu tokarek. Praca ta wymaga precyzji oraz umiejętności obsługi maszyn, ale sama w sobie nie świadczy o doświadczeniu wojskowym ani znajomości broni palnej.

Na razie nie wiadomo, gdzie dokładnie zatrudniony jest mężczyzna ani jak długo wykonuje ten zawód.

Zobacz także: Kim są ofiary strzelaniny w Krakowie? Co ujawniła policja?

Michał O. miał wojskowy ubiór i broń długą. Czy służył w armii?

Jednym z pierwszych wątków, które pojawiły się po strzelaninie, była możliwa przeszłość wojskowa sprawcy.

Spekulacje wywołał przede wszystkim jego strój. Mężczyzna miał być ubrany w odzież w stylu militarnym, a podczas ataku korzystał z broni długiej.

Zobacz także: Żałoba narodowa po strzelaninie w Krakowie. Tyle potrwa

Sam wygląd napastnika nie stanowi jednak dowodu na to, że służył w wojsku. Według ustaleń WP nie jest on zawodowym żołnierzem. Nie rozstrzyga to natomiast, czy w przeszłości odbywał szkolenia wojskowe, należał do organizacji strzeleckiej lub posiadał inne doświadczenie związane z posługiwaniem się bronią.

Małopolska policja potwierdziła wcześniej, że sprawca jest obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej.

Wciąż nie ujawniono oficjalnie jego pełnych danych osobowych. Nie wiadomo również, czy posiadał pozwolenie na broń i w jaki sposób wszedł w posiadanie uzbrojenia wykorzystanego podczas ataku.

Strzelanina w Krakowie. Michał O. wjechał czarnym Subaru na Rynek Główny

Do tragedii doszło w sobotę, 7 listopada, około godziny 15. Według informacji opisanych przez Wirtualną Polskę napastnik poruszał się czarnym Subaru, którym wjechał na Rynek Główny od strony ulicy Sławkowskiej.

Następnie miał rozpocząć ostrzał przypadkowych przechodniów. W centrum miasta wybuchła panika, a ludzie zaczęli szukać schronienia w pobliskich restauracjach, sklepach i innych lokalach.

Z ustaleń WP wynika, że sprawca oddał również strzały w kierunku tramwaju linii numer 1 na placu Wszystkich Świętych. Pociski miały uszkodzić szybę w kabinie motorniczego.

Samochód, którym przemieszczał się napastnik, miał tablice rejestracyjne z powiatu ostrowieckiego w województwie świętokrzyskim.

Nie oznacza to jednak, że Michał O. pochodzi z tego powiatu lub jest jego mieszkańcem. Miejsce rejestracji pojazdu nie przesądza o miejscu zamieszkania kierowcy.

Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski mężczyzna prawdopodobnie działał sam. Małopolska policja zdementowała wcześniej doniesienia o poszukiwaniach drugiego napastnika.

Zobacz także: Doniesienia o ojcu Michała O. mrożą krew w żyłach. Wiadomo, co ustalono po ataku w Krakowie

Napastnik strzelał do policjantów. Został ciężko ranny

Po opuszczeniu Rynku Głównego sprawca został namierzony przez policyjne patrole w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.

Tam doszło do konfrontacji z funkcjonariuszami. Według opisywanego przebiegu zdarzeń napastnik otworzył ogień w kierunku policjantów, raniąc dwóch z nich. Funkcjonariusze odpowiedzieli strzałami, a następnie obezwładnili i zatrzymali mężczyznę.

Michał O. został ciężko ranny i trafił do jednego z krakowskich szpitali. Według informacji Wirtualnej Polski przebywa pod nadzorem uzbrojonych funkcjonariuszy.

Małopolska policja zdementowała jednocześnie pojawiające się w internecie informacje o śmierci jednego z policjantów.

Nie podano szczegółów dotyczących aktualnego stanu zdrowia zatrzymanego ani tego, kiedy możliwe będzie przeprowadzenie z nim czynności procesowych.

W samochodzie sprawcy znaleziono kolejną broń i amunicję

Jednym z najbardziej niepokojących wątków śledztwa są przedmioty zabezpieczone w samochodzie napastnika.

Jak przekazała rzeczniczka małopolskiej policji, w pojeździe znaleziono wiele sztuk innej broni palnej oraz znaczne zapasy amunicji. Służby sprawdzały również, czy w samochodzie nie znajdują się materiały wybuchowe.

To ważny element postępowania, ponieważ śledczy muszą ustalić nie tylko pochodzenie zabezpieczonego uzbrojenia, ale także to, czy mężczyzna planował wykorzystać je podczas dalszych działań.

Na razie nie przedstawiono oficjalnych ustaleń dotyczących liczby zabezpieczonych jednostek broni, ich rodzaju ani legalności posiadania. Nie wiadomo również, czy napastnik przygotowywał atak przez dłuższy czas.

Dlaczego Michał O. strzelał w Krakowie? Śledczy badają kilka wątków

Pomimo kolejnych doniesień o napastniku najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi: dlaczego Michał O. miał otworzyć ogień do przypadkowych osób w centrum Krakowa?

Według informacji Wirtualnej Polski śledczy analizują kilka możliwych wątków. Sprawdzają między innymi legalność posiadanej broni, ewentualne doświadczenie wojskowe mężczyzny oraz możliwe powiązania z ugrupowaniami ekstremistycznymi.

Wśród badanych kwestii pojawia się także jego ewentualna historia leczenia psychiatrycznego. Nie oznacza to jednak, że u mężczyzny potwierdzono jakiekolwiek zaburzenia psychiczne. Nie ma też podstaw, by na tej podstawie wyjaśniać motyw ataku.

Nie potwierdzono dotąd, że strzelanina miała charakter terrorystyczny. Używanie określenia „zamach” w relacjach medialnych nie przesądza o prawnej kwalifikacji zdarzenia.

Śledczy muszą ustalić, czy sprawca działał z wcześniej określonym zamiarem, skąd pochodziła broń oraz co wydarzyło się bezpośrednio przed atakiem.

Kraków. Sześć ofiar śmiertelnych, wśród nich cztery kobiety

Według informacji przekazanych przez wojewodę małopolskiego w sobotniej strzelaninie zginęło co najmniej sześć osób. Małopolska policja poinformowała również, że wśród zabitych są cztery kobiety i dwóch mężczyzn.

Na razie nie ujawniono ich nazwisk ani wieku. Kilkanaście kolejnych osób odniosło obrażenia, w tym dwóch funkcjonariuszy policji.

Tragedia wywołała reakcję najwyższych władz państwowych. Prezydent Karol Nawrocki przekazał kondolencje rodzinom ofiar i poinformował, że szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego udał się do Krakowa.

Pozostaję w kontakcie z odpowiednimi służbami i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności tych dramatycznych wydarzeń. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest w drodze do Krakowa – napisał Karol Nawrocki.

Tożsamość napastnika, jego przeszłość i motyw działania pozostają przedmiotem ustaleń śledczych. Informacje o Michale O. i jego zawodzie pochodzą z nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski, a nie z publicznego potwierdzenia jego danych przez prokuraturę.

Zobacz także: Zamach w Krakowie. Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Polaków. Oto co napisał o sprawcy

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.

Powiązane tematy: