Działalność sklepu Andziaks zagrożona. Właśnie przekazała niepokojące wieści
Biznes Andziaks i jej mamy cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Sukces przyniósł jednak nieoczekiwane wyzwania. Szczególnie zaskakujące okazały się słowa dotyczące grudnia, kluczowego miesiąca dla branży prezentowej.
Wysoka sprzedaż świec Andziaks przed świętami
Andziaks rozwija swój biznes wspólnie z mamą. Twinkle Candle, marka oferująca między innymi świece i produkty zapachowe, zdobyła zainteresowanie klientów. Jak wynika z wypowiedzi influencerki, popyt okazał się jednak większy, niż początkowo zakładały.
Właścicielki przygotowały na ten rok większe zapasy, licząc na to, że wystarczą, by sprostać zainteresowaniu. Mimo to wiele produktów szybko się wyprzedało. Problem dotyczy zarówno oferty internetowej, jak i dostępności towarów w sklepie stacjonarnym.
Andziaks nie ukrywała zaskoczenia skalą sprzedaży. Jak przyznała, wraz z mamą nie spodziewały się, że przygotowane produkty znikną tak szybko. Z jednej strony to powód do radości, z drugiej konieczność pilnego znalezienia rozwiązania.
Andziaks rozważa zamknięcie sklepu w grudniu
Największe obawy dotyczą grudnia, kiedy klienci ruszają na zakupy związane z Mikołajkami i Bożym Narodzeniem. To właśnie wtedy zainteresowanie prezentami może być szczególnie duże. Tymczasem marka musi poradzić sobie z ograniczonymi możliwościami produkcyjnymi.
Influencerka opowiedziała o rozmowie, którą odbyła z mamą, gdy zdały sobie sprawę ze skali problemu.
Cholera, jak my szybko nie podciśniemy tej produkcji i jakoś nie wykombinujemy tych wszystkich produktów, to będziemy musieli na grudzień zamknąć sklep i wysłać wszystkich na urlop.
Na ten moment wypowiedź Andziaks wskazuje na obawy i rozważany scenariusz, a nie na potwierdzoną decyzję o zamknięciu sklepu. Kluczowe będzie to, czy uda się zwiększyć produkcję i uzupełnić zapasy przed świętami.
czytaj także:
Sukces świec Andziaks ma też drugą stronę
Andziaks podkreśliła, że zainteresowanie ofertą marki bardzo ją cieszy. Razem z mamą mogą obserwować, że ich produkty podobają się klientom, a biznes się rozwija. Jednocześnie tak duża liczba zamówień oznacza presję, by na bieżąco uzupełniać asortyment.
Z jednej strony, ja się bardzo cieszę, no bo to znaczy, że się bardzo rozwinęłyśmy, że nasze produkty się podobają.
Influencerka przyznała jednak, że radości towarzyszył ogromny stres. Wyzwanie stanowi nie tylko sama produkcja, ale też zapewnienie dostępności produktów przy rosnącym zainteresowaniu.
Czy Twinkle Candle uda się przygotować na grudniowy szczyt zakupowy? Właścicielki będą musiały znaleźć sposób, by pogodzić duży popyt z możliwościami produkcyjnymi. Na razie nie ma potwierdzenia, że sklep zostanie zamknięty na święta.
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.




