Anna Dereszowska zamarła po telefonie od córki. Chwilę później dotarły do niej tragiczne wiadomości
Anna Dereszowska przeżyła chwile ogromnego strachu po tragicznych wydarzeniach w Krakowie. Aktorka dowiedziała się o strzelaninie od córki, która niedawno przeprowadziła się do tego miasta.
Strzelanina w Krakowie. Sześć osób zginęło, kilkanaście zostało rannych
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę 7 listopada w centrum Krakowa. Uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny, a następnie otworzył ogień do przypadkowych osób. Atak wywołał panikę wśród przechodniów. Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe i policja. Bilans tragedii był tragiczny – sześć osób straciło życie, a kilkanaście zostało rannych.
Podczas policyjnej interwencji doszło do wymiany ognia. Postrzeleni zostali dwaj funkcjonariusze: Jakub Kulik i Artur Morański. Obaj trafili do szpitala, gdzie przeszli operacje. Ich stan zdrowia z niepokojem śledziły tysiące osób. Informacje o tragedii błyskawicznie obiegły całą Polskę, a Kraków pogrążył się w żałobie.
Anna Dereszowska od córki dowiedział się o strzelaninie w Krakowie
Strzelanina w Krakowie poruszyła całą Polskę. Wśród osób, które zabrały głos po dramatycznych wydarzeniach, znalazła się Anna Dereszowska. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych osobisty wpis, w którym opowiedziała o rozmowie z najstarszą córką Leną.
18-latka niedawno przeprowadziła się do Krakowa, gdzie rozpoczęła studia. Dla jej mamy to kolejny ważny etap w życiu rodziny. Córka zaczęła układać sobie codzienność z dala od domu i stopniowo wchodzić w dorosłość.
W sobotę 7 listopada Lena skontaktowała się z mamą, aby zapewnić ją, że nic jej nie jest. Początkowo Anna Dereszowska nie wiedziała, dlaczego córka dzwoni z taką wiadomością. Dopiero później zrozumiała, co wydarzyło się w mieście.
Aktorka przyznała, że gdyby wcześniej dowiedziała się o strzelaninie, strach o bezpieczeństwo dziecka byłby dla niej ogromny.
Gdybym wiedziała wcześniej, umarłabym ze strachu o swoje dziecko – napisała.
Anna Dereszowska zaapelowała do internautów
Aktorka opublikowała czarno-białe zdjęcie krakowskiego Rynku Głównego. Jej wpis nie ograniczał się jednak wyłącznie do osobistych emocji. Dereszowska zwróciła się również do obserwatorów z apelem o rozsądek i odpowiedzialność w przekazywaniu informacji.
czytaj także:
Podkreśliła, że w obliczu tak dramatycznych wydarzeń nie należy rozpowszechniać niesprawdzonych doniesień. Zwróciła uwagę, że służby powinny mieć możliwość spokojnego wykonywania swoich obowiązków.
W dalszej części publikacji aktorka wyraziła wdzięczność policjantom, którzy interweniowali podczas strzelaniny. Doceniła ich odwagę i reakcję w sytuacji bezpośredniego zagrożenia.
Ogromne słowa uznania, głębokiego szacunku i wdzięczności należą się młodym funkcjonariuszom policji, których niezwykła odwaga, heroizm i błyskawiczna reakcja – bezpośrednio na miejscu zdarzenia i z narażeniem własnego życia – zapobiegły jeszcze większemu dramatowi. Myślami jesteśmy z Wami i Waszymi Bliskimi – przekazała.
Anna Dereszowska pamięta o ofiarach strzelaniny w Krakowie
W emocjonalnym wpisie aktorka nie zapomniała również o osobach, które ucierpiały podczas tragedii, oraz ich rodzinach. Złożyła kondolencje bliskim ofiar i wyraziła współczucie rannym.
Dla Anny Dereszowskiej wydarzenia w Krakowie nie były jedynie kolejną wiadomością w serwisach informacyjnych. Jej najstarsza córka mieszka obecnie w tym mieście, dlatego tragedia nabrała dla niej bardzo osobistego wymiaru.
Telefon od Leny przyniósł ulgę, ale jednocześnie uświadomił aktorce, jak blisko niebezpieczeństwo może znaleźć się codziennego życia. W takich chwilach rodzicielski strach potrafi być silniejszy niż wszystko inne.

powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.





