Przejdź do treści

Doniesienia o ojcu Michała O. mrożą krew w żyłach. Wiadomo, co ustalono po ataku w Krakowie?

Ojciec Michała O. znalazł się w centrum zainteresowania po strzelaninie w Krakowie. Według Interii miał 11 sztuk broni, a samochód wykorzystany podczas ataku był zarejestrowany na niego.

Michał O. z ojcem Januszem O.
Michał O. z ojcem Januszem O. FOT. Facebook, YouTube

Ojciec Michała O. w centrum zainteresowania. Co wiadomo o Januszu O.?

Strzelanina w Krakowie, w której według dotychczasowych doniesień zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych, wciąż rodzi nowe pytania. Jedno z najważniejszych dotyczy pochodzenia broni, którą dysponował podejrzany. W tym kontekście pojawiły się informacje o jego ojcu.

Jak podała Interia, powołując się na nieoficjalne źródła w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, samochód wykorzystany podczas ataku miał być zarejestrowany na 52-letniego ojca Michała O.

Chodzi o czarne Subaru, którym napastnik miał wjechać na Rynek Główny w Krakowie. To właśnie z tego pojazdu, według relacji świadków, padły pierwsze strzały w kierunku przechodniów.

Informacja o właścicielu samochodu nie przesądza jednak, czy wiedział on, do czego syn zamierza wykorzystać pojazd.

Zobacz także: Kim była siostra Michała O.? Niedawno spełniła swoje marzenie

Ojciec Michała O. miał 11 sztuk broni. Co ustalili dziennikarze?

To nie koniec doniesień dotyczących rodziny podejrzanego. Według ustaleń Interii 52-letni Janusz O. – ojciec Michała O. – miał mieć zarejestrowanych 11 sztuk broni. Informacja ta zwróciła szczególną uwagę w kontekście uzbrojenia zabezpieczonego po sobotnim ataku.

Podczas przeszukania samochodu funkcjonariusze znaleźli bowiem wiele sztuk broni palnej oraz znaczną ilość amunicji. W bagażniku miały znajdować się także plecak wojskowy, zasobniki i bagnet.

Pojawiło się więc pytanie, czy zabezpieczona broń mogła pochodzić z kolekcji ojca 24-latka.

Na razie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że broń wykorzystana podczas strzelaniny należała do ojca podejrzanego. Nie wiadomo również, czy wszystkie egzemplarze znalezione w samochodzie były legalnie zarejestrowane.

Sam fakt posiadania 11 sztuk broni nie oznacza naruszenia prawa. Istotne pozostają rodzaj wydanych pozwoleń, sposób przechowywania uzbrojenia oraz to, kto miał do niego dostęp.

Renata i Janusz Oksińscy – rodzice Michała O.
Renata i Janusz Oksińscy – rodzice Michała O.
FOT. YouTube

Czy ojciec Michała O. wiedział o planach syna?

Po ujawnieniu medialnych ustaleń w internecie zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące możliwej roli ojca podejrzanego. Warto jednak wyraźnie oddzielić potwierdzone informacje od przypuszczeń.

Nie przedstawiono dowodów wskazujących, że 52-latek wiedział o planowanym ataku, pomagał w jego przygotowaniu lub świadomie przekazał synowi broń.

Nie można również zakładać, że właściciel samochodu ponosi odpowiedzialność za sposób, w jaki pojazd został wykorzystany przez inną osobę.

Śledczy będą musieli ustalić, kto przechowywał poszczególne egzemplarze broni, kto miał do nich dostęp i w jakich okolicznościach znalazły się one w samochodzie podejrzanego.

Znaczenie mogą mieć dokumenty dotyczące pozwoleń, rejestracji broni oraz wyniki badań balistycznych.

Ciała trzech osób w domu sprawcy strzelaniny w Krakowie. Donald Tusk przekazał nowe informacje

Strzelanina w Krakowie może mieć jeszcze bardziej tragiczne konsekwencje, niż początkowo przypuszczano. W sobotę, 7 listopada, wieczorem pojawiły się informacje o kolejnych trzech osobach, których ciała odnaleziono w domu mężczyzny podejrzewanego o przeprowadzenie ataku na Rynku Głównym.

O nowych ustaleniach jako pierwszy poinformował premier Donald Tusk podczas odprawy służb w Krakowie. Szef rządu przekazał, że funkcjonariusze otrzymali niepokojące informacje dotyczące sytuacji w miejscu zamieszkania napastnika.

Wiele wskazuje na to, że mamy jeszcze kolejne akty tej tragedii. Przed chwilą komendant i minister przekazali informację, że prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie. Będziemy to potwierdzać. Tak wynika z obrazu z drona – powiedział Donald Tusk.

Premier podkreślił wówczas, że doniesienia wymagają jeszcze weryfikacji. Niedługo później Polsat News, powołując się na policję, poinformował o odnalezieniu trzech ciał.

Według stacji wśród zmarłych są dwie kobiety i jeden mężczyzna. Najprawdopodobniej są to rodzice i siostra Michała O., która jeszcze niedawno świętowała sukces swojej pierwszej wystawy. Poniżej relacja z wydarzenia.

Zobacz także: Kim była siostra Michała O.? Niedawno spełniła swoje marzenie

Michał O. miał interesować się skrajnymi ideologiami. Pojawiły się nieoficjalne doniesienia

Kolejne informacje dotyczące 24-latka pojawiły się w mediach społecznościowych.

Profil „Zbrodnia Ikara” opublikował wpis, w którym zasugerowano, że Michał O. mógł interesować się ideologią neonazistowską.

Według tej publikacji mężczyzna miał podróżować z Kielc do Krakowa, ubrany w mundur i kominiarkę. Autorzy wpisu zasugerowali również, że broń wykorzystana podczas ataku mogła należeć do jego ojca.

Są to jednak nieoficjalne twierdzenia, których nie potwierdzono w przytoczonych komunikatach policji ani prokuratury.

Nie wiadomo, czy podejrzany rzeczywiście identyfikował się z jakąkolwiek skrajną ideologią. Nie ustalono też publicznie, czy jego poglądy mogły mieć wpływ na motyw działania.

Przypisywanie mu konkretnych przekonań wyłącznie na podstawie internetowych publikacji byłoby przedwczesne.

Co znaleziono w samochodzie napastnika z Krakowa?

Podczas briefingu prasowego rzeczniczka małopolskiej policji, podinsp. Katarzyna Cisło, przekazała szczegóły dotyczące wyposażenia zabezpieczonego w pojeździe.

Według tych informacji w samochodzie znajdowały się:

  • liczne sztuki broni palnej,
  • duża ilość amunicji,
  • plecak wojskowy,
  • zasobniki,
  • bagnet.

Sam podejrzany miał być ubrany w odzież przypominającą wojskową i wyposażony w kamizelkę kuloodporną.

Podczas ataku miał posługiwać się bronią długą, prawdopodobnie karabinkiem samopowtarzalnym typu AR-15.

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował doniesienia, jakoby mężczyzna był żołnierzem Wojska Polskiego.

Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski 24-latek pracował jako tokarz.

Strzelanina w Krakowie. Sześć osób nie żyje, 15 zostało rannych

Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, krótko po godzinie 15.

Według relacji świadków napastnik wjechał samochodem na Rynek Główny od strony ulicy Sławkowskiej, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.

Ludzie w panice uciekali do pobliskich restauracji, kawiarni i bram kamienic.

Strzały miały paść również na placu Wszystkich Świętych, gdzie uszkodzona została szyba kabiny motorniczego tramwaju linii numer 1.

Po opuszczeniu centrum Krakowa mężczyzna został namierzony przez policję. W rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej doszło do wymiany ognia.

Podejrzany został postrzelony, obezwładniony i przewieziony do szpitala.

Według przekazanych informacji w strzelaninie zginęło sześć osób – cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Kolejnych 15 osób zostało rannych.

Śledztwo ma wyjaśnić nie tylko motyw działania 24-latka, lecz także pochodzenie zabezpieczonej broni.

Na tym etapie informacje dotyczące ojca Michała O. pozostają medialnymi ustaleniami, a nie dowodem jego udziału w tragedii.

Zobacz także: Co znaleziono w bagażniku samochodu Michała O.?

Udostępnij:
Klaudia Smyk
Klaudia Smyk

Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.