Doniesienia o ojcu Michała O. mrożą krew w żyłach. Wiadomo, co ustalono po ataku w Krakowie?
Ojciec Michała O. znalazł się w centrum zainteresowania po strzelaninie w Krakowie. Według Interii miał 11 sztuk broni, a samochód wykorzystany podczas ataku był zarejestrowany na niego.
Ojciec Michała O. w centrum zainteresowania. Co wiadomo o Januszu O.?
Strzelanina w Krakowie, w której według dotychczasowych doniesień zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych, wciąż rodzi nowe pytania. Jedno z najważniejszych dotyczy pochodzenia broni, którą dysponował podejrzany. W tym kontekście pojawiły się informacje o jego ojcu.
Jak podała Interia, powołując się na nieoficjalne źródła w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, samochód wykorzystany podczas ataku miał być zarejestrowany na 52-letniego ojca Michała O.
Chodzi o czarne Subaru, którym napastnik miał wjechać na Rynek Główny w Krakowie. To właśnie z tego pojazdu, według relacji świadków, padły pierwsze strzały w kierunku przechodniów.
Informacja o właścicielu samochodu nie przesądza jednak, czy wiedział on, do czego syn zamierza wykorzystać pojazd.
Zobacz także: Kim była siostra Michała O.? Niedawno spełniła swoje marzenie
Ojciec Michała O. miał 11 sztuk broni. Co ustalili dziennikarze?
To nie koniec doniesień dotyczących rodziny podejrzanego. Według ustaleń Interii 52-letni Janusz O. – ojciec Michała O. – miał mieć zarejestrowanych 11 sztuk broni. Informacja ta zwróciła szczególną uwagę w kontekście uzbrojenia zabezpieczonego po sobotnim ataku.
Podczas przeszukania samochodu funkcjonariusze znaleźli bowiem wiele sztuk broni palnej oraz znaczną ilość amunicji. W bagażniku miały znajdować się także plecak wojskowy, zasobniki i bagnet.
Pojawiło się więc pytanie, czy zabezpieczona broń mogła pochodzić z kolekcji ojca 24-latka.
Na razie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że broń wykorzystana podczas strzelaniny należała do ojca podejrzanego. Nie wiadomo również, czy wszystkie egzemplarze znalezione w samochodzie były legalnie zarejestrowane.
Sam fakt posiadania 11 sztuk broni nie oznacza naruszenia prawa. Istotne pozostają rodzaj wydanych pozwoleń, sposób przechowywania uzbrojenia oraz to, kto miał do niego dostęp.

Czy ojciec Michała O. wiedział o planach syna?
Po ujawnieniu medialnych ustaleń w internecie zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące możliwej roli ojca podejrzanego. Warto jednak wyraźnie oddzielić potwierdzone informacje od przypuszczeń.
Nie przedstawiono dowodów wskazujących, że 52-latek wiedział o planowanym ataku, pomagał w jego przygotowaniu lub świadomie przekazał synowi broń.
Nie można również zakładać, że właściciel samochodu ponosi odpowiedzialność za sposób, w jaki pojazd został wykorzystany przez inną osobę.
Śledczy będą musieli ustalić, kto przechowywał poszczególne egzemplarze broni, kto miał do nich dostęp i w jakich okolicznościach znalazły się one w samochodzie podejrzanego.
Znaczenie mogą mieć dokumenty dotyczące pozwoleń, rejestracji broni oraz wyniki badań balistycznych.
Ciała trzech osób w domu sprawcy strzelaniny w Krakowie. Donald Tusk przekazał nowe informacje
Strzelanina w Krakowie może mieć jeszcze bardziej tragiczne konsekwencje, niż początkowo przypuszczano. W sobotę, 7 listopada, wieczorem pojawiły się informacje o kolejnych trzech osobach, których ciała odnaleziono w domu mężczyzny podejrzewanego o przeprowadzenie ataku na Rynku Głównym.
O nowych ustaleniach jako pierwszy poinformował premier Donald Tusk podczas odprawy służb w Krakowie. Szef rządu przekazał, że funkcjonariusze otrzymali niepokojące informacje dotyczące sytuacji w miejscu zamieszkania napastnika.
Wiele wskazuje na to, że mamy jeszcze kolejne akty tej tragedii. Przed chwilą komendant i minister przekazali informację, że prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie. Będziemy to potwierdzać. Tak wynika z obrazu z drona – powiedział Donald Tusk.
Premier podkreślił wówczas, że doniesienia wymagają jeszcze weryfikacji. Niedługo później Polsat News, powołując się na policję, poinformował o odnalezieniu trzech ciał.
Według stacji wśród zmarłych są dwie kobiety i jeden mężczyzna. Najprawdopodobniej są to rodzice i siostra Michała O., która jeszcze niedawno świętowała sukces swojej pierwszej wystawy. Poniżej relacja z wydarzenia.
Zobacz także: Kim była siostra Michała O.? Niedawno spełniła swoje marzenie
Michał O. miał interesować się skrajnymi ideologiami. Pojawiły się nieoficjalne doniesienia
Kolejne informacje dotyczące 24-latka pojawiły się w mediach społecznościowych.
Profil „Zbrodnia Ikara” opublikował wpis, w którym zasugerowano, że Michał O. mógł interesować się ideologią neonazistowską.
Według tej publikacji mężczyzna miał podróżować z Kielc do Krakowa, ubrany w mundur i kominiarkę. Autorzy wpisu zasugerowali również, że broń wykorzystana podczas ataku mogła należeć do jego ojca.
Są to jednak nieoficjalne twierdzenia, których nie potwierdzono w przytoczonych komunikatach policji ani prokuratury.
Nie wiadomo, czy podejrzany rzeczywiście identyfikował się z jakąkolwiek skrajną ideologią. Nie ustalono też publicznie, czy jego poglądy mogły mieć wpływ na motyw działania.
czytaj także:
Przypisywanie mu konkretnych przekonań wyłącznie na podstawie internetowych publikacji byłoby przedwczesne.
Co znaleziono w samochodzie napastnika z Krakowa?
Podczas briefingu prasowego rzeczniczka małopolskiej policji, podinsp. Katarzyna Cisło, przekazała szczegóły dotyczące wyposażenia zabezpieczonego w pojeździe.
Według tych informacji w samochodzie znajdowały się:
- liczne sztuki broni palnej,
- duża ilość amunicji,
- plecak wojskowy,
- zasobniki,
- bagnet.
Sam podejrzany miał być ubrany w odzież przypominającą wojskową i wyposażony w kamizelkę kuloodporną.
Podczas ataku miał posługiwać się bronią długą, prawdopodobnie karabinkiem samopowtarzalnym typu AR-15.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował doniesienia, jakoby mężczyzna był żołnierzem Wojska Polskiego.
Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski 24-latek pracował jako tokarz.
Strzelanina w Krakowie. Sześć osób nie żyje, 15 zostało rannych
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, krótko po godzinie 15.
Według relacji świadków napastnik wjechał samochodem na Rynek Główny od strony ulicy Sławkowskiej, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.
Ludzie w panice uciekali do pobliskich restauracji, kawiarni i bram kamienic.
Strzały miały paść również na placu Wszystkich Świętych, gdzie uszkodzona została szyba kabiny motorniczego tramwaju linii numer 1.
Po opuszczeniu centrum Krakowa mężczyzna został namierzony przez policję. W rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej doszło do wymiany ognia.
Podejrzany został postrzelony, obezwładniony i przewieziony do szpitala.
Według przekazanych informacji w strzelaninie zginęło sześć osób – cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Kolejnych 15 osób zostało rannych.
Śledztwo ma wyjaśnić nie tylko motyw działania 24-latka, lecz także pochodzenie zabezpieczonej broni.
Na tym etapie informacje dotyczące ojca Michała O. pozostają medialnymi ustaleniami, a nie dowodem jego udziału w tragedii.
Zobacz także: Co znaleziono w bagażniku samochodu Michała O.?
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.





