Tragedia nie zaczęła się w Krakowie. W domu Michała O. znaleziono trzy ciała
W sprawie tragicznej strzelaniny w Krakowie pojawił się kolejny wstrząsający wątek. W domu podejrzanego znaleziono ciała. Informację przekazał premier Donald Tusk.
Ciała trzech osób w domu sprawcy strzelaniny w Krakowie. Donald Tusk przekazał nowe informacje
Strzelanina w Krakowie może mieć jeszcze bardziej tragiczne konsekwencje, niż początkowo przypuszczano. W sobotę, 7 listopada, wieczorem pojawiły się informacje o kolejnych trzech osobach, których ciała odnaleziono w domu mężczyzny podejrzewanego o przeprowadzenie ataku na Rynku Głównym.
O nowych ustaleniach jako pierwszy poinformował premier Donald Tusk podczas odprawy służb w Krakowie. Szef rządu przekazał, że funkcjonariusze otrzymali niepokojące informacje dotyczące sytuacji w miejscu zamieszkania napastnika.
Wiele wskazuje na to, że mamy jeszcze kolejne akty tej tragedii. Przed chwilą komendant i minister przekazali informację, że prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie. Będziemy to potwierdzać. Tak wynika z obrazu z drona – powiedział Donald Tusk.
Premier podkreślił wówczas, że doniesienia wymagają jeszcze weryfikacji. Niedługo później Polsat News, powołując się na policję, poinformował o odnalezieniu trzech ciał.
Według stacji wśród zmarłych są dwie kobiety i jeden mężczyzna. Nie ujawniono ich nazwisk ani wieku.
Zobacz także: Kim jest Michał O.? To on strzelał w Krakowie.
Kim są trzy osoby znalezione w domu Michała O.? Mogą być jego rodziną
Jednym z najbardziej niepokojących elementów nowych ustaleń jest możliwa tożsamość odnalezionych osób.
Donald Tusk przekazał, że zmarli mogą być najbliższymi członkami rodziny 24-letniego podejrzanego. Na razie nie przedstawiono jednak informacji pozwalających potwierdzić ich stopień pokrewieństwa.
Nieoficjalnie ustalono, że wśród ofiar są rodzice oraz siostra mężczyzny. Nie ustalono również publicznie, kiedy doszło do ich śmierci.
To właśnie czas i okoliczności zgonów będą miały kluczowe znaczenie dla odtworzenia wydarzeń poprzedzających atak w centrum Krakowa.
Śledczy będą musieli ustalić, czy trzy osoby zmarły jeszcze przed strzelaniną na Rynku Głównym i czy oba zdarzenia mają bezpośredni związek.
Na obecnym etapie nie można przesądzać, że za ich śmierć odpowiada zatrzymany mężczyzna. Takie ustalenia wymagają przeprowadzenia oględzin, badań oraz dalszych czynności procesowych.
Zobacz także: Doniesienia o ojcu Michała O. mrożą krew w żyłach. Wiadomo, co ustalono
Kim jest Michał O.? Nowe ustalenia dotyczące napastnika z Krakowa
Według nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski mężczyzną podejrzewanym o przeprowadzenie sobotniego ataku jest 24-letni Michał O.
W pierwszych godzinach po strzelaninie pojawiały się spekulacje dotyczące jego możliwej przeszłości wojskowej. Podejrzenia wzbudził przede wszystkim ubiór napastnika, przypominający odzież militarną, oraz wykorzystanie broni długiej.
Jak ustaliła nieoficjalnie Wirtualna Polska, mężczyzna nie jest jednak zawodowym żołnierzem. Ma pracować jako tokarz.
Małopolska policja poinformowała wcześniej, że sprawca jest obywatelem Polski. Zdementowała również doniesienia o poszukiwaniach drugiego napastnika.
Wciąż nie ujawniono oficjalnie motywu działania podejrzanego. Nie potwierdzono także, że atak miał charakter terrorystyczny.
Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć osób nie żyje
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, około godziny 15.
czytaj także:
Według dotychczasowych doniesień napastnik wjechał czarnym Subaru na Rynek Główny od strony ulicy Sławkowskiej, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.
W centrum miasta wybuchła panika. Ludzie uciekali do pobliskich restauracji, kawiarni i bram kamienic, próbując znaleźć bezpieczne schronienie.
Mężczyzna miał również oddać strzały w kierunku tramwaju linii numer 1 na placu Wszystkich Świętych, uszkadzając szybę kabiny motorniczego.
Po opuszczeniu rynku został namierzony przez policyjne patrole w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Podczas interwencji doszło do wymiany ognia, w której rannych zostało dwóch funkcjonariuszy.
Napastnik został postrzelony, obezwładniony i przewieziony do szpitala pod policyjnym nadzorem. Według przekazanych informacji w strzelaninie na Rynku Głównym zginęło sześć osób – cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Kolejnych 15 osób zostało rannych.
Trzy ciała odnalezione w domu podejrzanego stanowią odrębny wątek sprawy. Bez oficjalnego potwierdzenia okoliczności ich śmierci nie należy automatycznie doliczać tych osób do bilansu ofiar strzelaniny.
Zobacz: Kim są ofiary strzelaniny w Krakowie? Co ujawniła policja?
Co znaleziono w samochodzie napastnika? Śledztwo trwa
Służby badają również uzbrojenie, którym dysponował podejrzany.
Według informacji przekazanych przez małopolską policję w jego samochodzie zabezpieczono kolejne sztuki broni palnej oraz znaczne zapasy amunicji. Funkcjonariusze sprawdzali także, czy w pojeździe nie znajdowały się materiały wybuchowe.
W doniesieniach medialnych pojawiły się informacje o możliwym wykorzystaniu karabinka typu AR-15, jednak szczegółowy rodzaj broni wymaga oficjalnego potwierdzenia.
Odnalezienie trzech ciał w domu podejrzanego otwiera kolejny, niezwykle istotny wątek śledztwa. Kluczowe pozostaje ustalenie tożsamości zmarłych, przyczyny ich śmierci oraz ewentualnego związku z wydarzeniami w centrum Krakowa.
Zobacz także: Co znaleziono w bagażniku samochodu Michała O.?
Policja zareagowała błyskawicznie, a funkcjonariusze wykazali się odwagą i nadzwyczajnym poświęceniem. Trzech odniosło rany, jeden walczy o życie. Potrzebują naszej modlitwy, solidarności i pełnego wsparcia. Dlaczego niektórym tak trudno to zrozumieć?
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 7, 2026
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.





